Jego matce - mieszkance Krobi - postawiono zarzut znęcania się nad synem ze szczególnym okrucieństwem. Decyzją sądu trafiła na trzy miesiące do aresztu. Chłopiec na razie trafił do rodzinnego pogotowia, może tam pozostać nawet do roku. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.
Gostyńska prokuratura już w dniu zatrzymania złożyła do sądu rodzinnego wniosek o pozbawienie matki chłopca władzy rodzicielskiej. Jeśli sąd przychyli się do niego, chłopiec najprawdopodobniej trafi do adopcji lub może być przekazany do rodziny zastępczej. Opieką nad chłopcem zainteresowani są jego krewni. Matce chłopca grozi do 10 lat więzienia.