NA ANTENIE: W środku dnia
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

200 osób utknęło na Fuerteventurze, bo załodze skończył się czas pracy

Publikacja: 04.07.2025 g.12:26  Aktualizacja: 04.07.2025 g.22:49 Krzysztof Polasik
Poznań
Samolot nie poleciał z Poznania, bo załodze skończył się czas pracy. 200 osób utknęło na Fuerteventurze. To skutki między innymi strajku francuskich kontrolerów lotów.
enter air wylądował - Wojciech Sikorski
Fot. Wojciech Sikorski

Spis treści:

    Samolot z Ławicy na hiszpańską Fuerteventurę miał wylecieć wczoraj po godzinie 15. Wystartował po 5 godzinach, a wylądował na innej wyspie - na Gran Canarii. Przez zmianę lotnisk, turyści z Fuerteventury nie mogli wrócić od razu do Polski. Jak relacjonuje pan Grzegorz, do późnych godzin czekali na informacje co dalej.

    Około godziny 12 w nocy zostaliśmy zakwaterowani w hotelach, akurat moja rodzina trafiła na pokój, który był totalnie zapluskwiony, po jakimś zalaniu, śmierdzący, wymienili nam potem dopiero w ciągu nocy na inny pokój.

    Około 200 osób dopiero dziś wieczorem dotrze do Katowic. O feralny lot z Poznania zapytaliśmy linię lotniczą Enter Air. W przesłanym oświadczeniu spółka tłumaczy opóźnienie strajkiem pracowników francuskiej kontroli powietrznej. Samolot był gotowy do lotu zgodnie z planem, ale z powodu protestów start był kilkukrotnie przesuwany. W pewnym momencie konieczna była wymiana załogi, ponieważ pracownikom linii skończył się czas pracy.

    To nie był koniec problemów. Lotnisko na Fuerteventurze w nocy nie przyjmuje wszystkich samolotów i turyści z Poznania trafili ostatecznie na Gran Canarię. Dopiero dziś około godziny 14 wylądowali na Fuerteventurze.

    CZYTAJ TAKŻE:

    https://radiopoznan.fm/n/YtNybo