Prezerwatywa wypromuje Konin? Kto następny
Ukradł ponad 3,5 tys. złotych, a ciało ukrył w domu. Oskarżony przed sądem przyznał się do winy. Tłumaczył, że potrzebował pieniędzy, bo miał długi hazardowe. Sąd podkreślał, że oskarżony zaplanował zabójstwo i przeprowadził je z premedytacją. Wcześniej chciał zabić kuriera w firmie, w której pracował. Oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej - dodał sąd.
Prokurator chciał dla oskarżonego kary dożywocia, z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie po 40 latach. Sąd uznał jednak, że w sprawie są okoliczności łagodzące, między innymi przyznanie się do winy oskarżonego. Adam K. przyjął wyrok bez emocji. Rodzina zamordowanej, która do sądu przyszła z jej zdjęciem, nie chciała komentować wyroku. Sąd zdecydował, że oskarżony będzie musiał zapłacić w sumie 300 tysięcy złotych odszkodowania córkom i ojcu zamordowanej. Wyrok nie jest prawomocny. Prokurator nie zdecydował, czy będzie się odwoływał.