Kilka dni temu na parkingu w Szamotułach policjanci zauważyli driftujące BMW. W samochodzie oprócz 20-letniego kierowcy było dwóch pasażerów. Takie zachowanie zostało zakwalifikowane jako rażące spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa dla innych osób poprzez celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg.
W konsekwencji policjanci zatrzymali 20-latkowi prawo jazdy na trzy miesiące, a na jego konto trafiło 12 punktów karnych. Został też ukarany mandatem karnym w wysokości 2500 zł. Decyzja ta wynika ze zmian w przepisach, które zaostrzyły podejście do niebezpiecznych zachowań na drodze.
Obecnie policjanci mogą zatrzymać prawo jazdy nie tylko za znaczne przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym, ale również za celowe stwarzanie zagrożenia – w tym m.in. za wykonywanie niebezpiecznych manewrów takich jak drifting, do których dochodzi na drodze publicznej, w strefie ruchu lub w strefie zamieszkania.