„Postępowanie sanacyjne pozwala złapać oddech” – tłumaczy dyrektor lecznicy Grzegorz Gibaszek.
Chcemy stabilizacji naszego szpitala, aby nie doszło do tego, że będą zajęcia komornicze naszego majątku. Sąd w swoim postanowieniu utrzymał zarząd własny szpitala. Wyznaczył komisarza do pełnienia funkcji zarządcy szpitala. Ten zarządca ma nadzorować prace, też wskazywać kierunki działań
- mówi Grzegorz Gibaszek.
W ramach postępowania wypracowane ma zostać rozwiązanie dotyczące spłaty zobowiązań. Dyrektor szpitala uspokaja, że placówka nie zamierza likwidować oddziałów, a postępowanie nie wpłynie w żaden sposób na pacjentów.
„Jako związki mamy obawy, co do losu pracowników” – mówi przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Kole, Jadwiga Bednarowicz.
Nie zostałyśmy poinformowane o wstępnym planie restrukturyzacyjnym, który był złożony we wniosku do sądu o restrukturyzację. Porozumienie z wierzycielami, żeby ten dług zatrzymać, dogadać się – jak najbardziej, ale co dalej? Jakie zmiany są planowane?
- pyta Jadwiga Bednarowicz.
Szpital w Kole szuka oszczędności w kadrach, ale uspokaja: nie będzie zwolnień grupowych. Dyrekcja planuje odmłodzenie personelu. Propozycję przejścia na emeryturę wraz z odprawą mają otrzymać pracownicy, którzy nabyli już do tego prawo.
W ich miejsce lecznica chce zatrudnić młodszych specjalistów. Jak wyjaśnia dyrektor Grzegorz Gibaszek, pozwoli to obniżyć koszty stałe, ponieważ nowi pracownicy nie pobierają jeszcze dodatków za wieloletni staż pracy. Na razie żadne wiążące rozmowy z personelem w tej sprawie się nie odbyły.
Sytuacja finansowa placówki, choć trudna, powoli się stabilizuje. Dzięki wprowadzonym oszczędnościom, ubiegłoroczną stratę udało się zmniejszyć o blisko 5 milionów złotych w porównaniu do lat poprzednich.