Poinformował o tym oburzony Słuchacz, który zadzwonił do naszej redakcji. Pan Jan wielokrotnie interweniował w Urzędzie Gminy, jednak go zbywano. Reporterka Radia Merkury miała więcej szczęścia i po kilku próbach udało się jej się porozmawiać z wójtem Kramska Józefem Dropem.
Samorządowiec wyjaśnił, że oswietlenie wyłączane jest pomiedzy 23 a 4 rano od lipca ubieglego roku. Powód jest oczywisty - szczupły budżet. Gmina w ten sposób zaoszczędziła już 130 tysięcy złotych. Dla Kramska nadeszły ciężkie czasy. Po tym jak z gminy odeszła kopalnia, która miała tam swoje odkrywki, z samorządowej kasy zniknęło ponad 2,5 miliona złotych rocznie. W tej sytuacji, jak tłumaczy wójt, oszczędzać trzeba na wszystkim.