Dwa wyroki dożywotniego więzienia
Przed godziną 6 rano nasz reporter wyszedł do pracy. Kalendarz zadań zawodowych zawiódł go przed jeden z kościołów, gdzie rozmawiał z ludźmi podążającymi na roraty.
Patrząc w kalendarz odnotowujemy: 29 listopada 2010 roku - kolejny dzień pracy, masa zadań w kalendarzach na cały tydzień a może nawet miesiąc. W domowym kalendarzu wpisaliśmy: kupić chleb i masło, warzywa na zupę, wędliny i ser. Zapiski na kolejne dni: kupić prezent teściom, dzieciom i żonie pod choinkę, itd, itp...
Osoby, z którymi przed szóstą rozmawiał nasz reporter Rafał Regulski: kierują się z kolei kalendarzem roku liturgicznego, czyli takiego przyjętego w danej religii podziału roku, który wyznacza święta, obrzędy i specjalne okresy.
Ksiądz Aleksander Rawecki przez 30 lat kierował największą parafią w Środzie. Obecnie jest na emeryturze. Z tej perspektywy ocenia, że obecnie księża podejmują większy wysiłek, aby kolejnym okresom roku liturgicznego nadać odpowiedni wymiar. Mają też większe możliwości, mają więcej materiałów duszpasterskich, których za PRL-u nie było - a mimo to udział świeckich w wydarzeniach roku liturgicznego jest mniejszy. Jak ten doświadczony kapłan to tłumaczy?
Proboszcz wiejskiej parafii w Nietrzanowie koło Środy ks.Marian Derkaczewski uważa, że takie parafie jak jego są ostoją tradycji i życia według kalendarza kościelnego. Zdaniem kapłana decyduje o tym charakter parafii, do której nie przybywa nowych mieszkańców; w której nie powstają nowe bloki i osiedla.
Czy dla Państwo kierują się w swoim codziennym życiu tym, co wyznacza rok liturgiczny danej religii? Charakterystyczne dla danego okresu zachowania, obrzędy udział w nabożeństwach...