Prezydent Poznania przeprasza za aferę korupcyjną. CBA poinformowało w piątek o zatrzymaniu pracownika urzędu, który odpowiadał za projekty tymczasowej organizacji ruchu na ulicach. Nie pełnił funkcji kierowniczych, był głównym specjalistą w Biurze Miejskiego Inżyniera Ruchu.
Czytaj więcej: Kolejne zatrzymania ws. afery korupcyjnej w ZDM
Mężczyzna nie został aresztowany, ale jak przekazał Radiu Poznań prezydent Jacek Jaśkowiak, od momentu zatrzymania nie przychodzi do pracy.
Przedstawił zwolnienie lekarskie, czym też jestem zbulwersowany. To jest dla mnie coś, co wymagałoby chyba jakiejś kontroli ze strony ZUS-u. Nie powinno być chyba tak, że w takiej sytuacji ten pracownik dzisiaj komunikuje, że jest na zwolnieniu lekarskim
– przekonuje Jacek Jaśkowiak.
Pracownik przekazał urzędnikom, że był przesłuchiwany w charakterze świadka, ale według śledczych – usłyszał zarzuty. "Skierowaliśmy dzisiaj do prokuratury pismo z prośbą o wyjaśnienie. Musimy podjąć takie, a nie inne działania, jeżeli to jest pracownik, który ma postawione zarzuty, to musimy go wyłączyć z tych postępowań" – mówi Jacek Jaśkowiak, który zlecił już kontrolę w Biurze Miejskiego Inżyniera Ruchu.
Pracownik został zatrzymany w związku ze śledztwem dotyczącym byłego naczelnika z Zarządu Dróg Miejskich podejrzewanego o branie łapówek od deweloperów, który od ubiegłego roku siedzi w areszcie. Prezydent Poznania twierdzi, że miejscy urzędnicy odpowiedzialni za wewnętrzną kontrolę przekonywali go, że Adam A. działał sam, ale on – jak zaznacza – takiej pewności nie ma i nie wyklucza, że w tej sprawie mogą być zatrzymani kolejni urzędnicy.
Mam takie podejście do życia, że nie wierzę w zbieg okoliczności. Nie zdziwiłbym się, gdyby to objęło jeszcze jakieś inne osoby. Jestem zbulwersowany tym, że doszło do tego w urzędzie. Przepraszam za to Poznaniaków
– mówi Jacek Jaśkowiak.
Prezydent ma żal do swojego byłego zastępcy, którego obwinia o brak nadzoru i działań zapobiegawczych. Zdaniem Jaśkowiaka spowodowało to korupcję na taką skalę. "Moim największym zawodem, jeśli chodzi o zastępców w ciągu tych jedenastu lat, był właśnie Mariusz Wiśniewski" – dodaje prezydent Poznania.
Czytaj więcej: Odwołany wiceprezydent odpowiada na zarzuty Jacka Jaśkowiaka
Mariusz Wiśniewski stracił stanowisko na początku roku. Jacek Jaśkowiak na razie nie wskazał nowego wiceprezydenta.