NA ANTENIE: ALL THE YOUNG DUDES/MOTT THE HOOPLE

Prokurator ma dowody na korupcję senatora PO [KOMENTARZE POLITYKÓW]

Publikacja: 21.11.2018 g.12:34  Aktualizacja: 21.11.2018 g.12:39
Prokurator ma twarde dowody przeciwko byłemu senatorowi PO Józefowi Piniorowi - twierdzi dziennik Fakt.
józef pinior po - Wikipedia
/ Fot. Wikipedia

Gazeta publikuje stenogramy podsłuchów telefonu asystenta senatora. Sprawą zajmowała się poznańska prokuratura, a akt oskarżenia trafił do sądu we Wrocławiu, gdzie mieszka Józef Pinior.

Ze stenogramów podsłuchów wynika, że senator za pieniądze załatwiał sprawy w ministerstwie biznesmenowi Tomaszowi G. starającemu się o budowę centrum handlowego w Jeleniej Górze.

Jak pisze Fakt, prokuratura i CBA dowiodły, że biznesmen wpłacił za tę pomoc łącznie co najmniej 40 tysięcy złotych. Senator i jego asystent mieli powoływać się na wpływy w Ministerstwie Infrastruktury u ówczesnego wiceministra Pawła Orłowskiego z Platformy oraz u zastępcy komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej.

Ostatecznie biznesmen swoje sprawy w ministerstwie załatwił, a pilotował to Józef Pinior, co zarejestrowały urządzenia podsłuchowe. Według Faktu, senator PO miał żądać łapówki między innymi na pokrycie kosztów przyjęcia dla kolegów senatorów po tym, jak otrzymał Legię Honorową od ówczesnego prezydenta Francji Francoise'a Hollanda. 

- Obrona w ciemno Józefa Piniora była poważnym błędem opozycji - uważa poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. - To są doniesienia medialne, więc trudno tu wyciągać jednoznaczne wnioski, ale potwierdza się to, co wydawało się dość prawdopodobne od początku, że zarzuty wobec Pioniora są bardzo mocne - dodaje.

- To kolejna nauczka dla środowisk związanych z Platformą Obywatelską i Komitetem Obrony Demokracji, że totalna opozycja, którą uprawiają i taka obrona w ciemno Józefa Piniora była poważnym błędem politycznym. Wokół tej sprawy zrobiono w Poznaniu niemal powstanie, uczestniczyli w tej sytuacji przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości – podkreśla. - Może się okazać, że obrona Józefa Pioniora jest kompromitująca dla osób broniących tego człowieka - mówi Bartłomiej Wróblewski. 

Poseł PO Szymon Ziółkowski zaznacza, że nie podjąłby się obrony Józefa Piniora w poznańskim sądzie. - Był aktywnym działaczem KOD-u i jego obrona mogła być z tym związana, nawet nie do końca związana z oskarżeniami, ale z człowiekiem, który był kiedyś wielkim opozycjonistą i teraz też próbuje pokazywać swoją tożsamość. Po przeanalizowaniu wszystkich tych zarzutów, pozostaje czekać na opinię sądu. Osobiście nie podjąłbym się obrony przed jakimkolwiek sądem senatora Piniora, bo uważam, że sytuacja zaszła za daleko – dodaje.

- Sytuacja senatora Piniora nie jest łatwa, czekamy na to, co zrobi z tym sąd. Jeżeli potwierdzą się te zarzuty, to sytuacja powinna być klarowna, nikt nie może stawać ponad prawem - mówi poseł Ziółkowski.

Sprawą korupcji senatora PO zajmowała się poznańska prokuratura, a akt oskarżenia trafił do sądu we Wrocławiu, gdzie mieszka Józef Pinior. Proces ma rozpocząć się za miesiąc.

Grzegorz Ługawiak/ Jacek Butlewski

https://radiopoznan.fm/n/KZYcPa
KOMENTARZE 4
Kamil Kryza 21.11.2018 godz. 17:15
Nic nie pozostaje jak poczekać na prawomocny wyrok. Byle tylko skład sędziowski nie był umoczony politycznie, bo taki proces to łakomy kąsek dla PiS. Jak nie będzie podtekstu politycznego to wystarczy trochę odwagi sędziemu, żeby wyjaśnić sprawę do końca. Pytanie: kto i dlaczego podsłuchiwał senatora i jego środowisko?
taka prawda 20.11.2018 godz. 17:43
Nie wierzę ani PO ani PIS ani sądom.
Jak zawsze w takich przypadkach ma zastosowanie zasada ręka rękę myje.
Od trzech lat rządów PIS-u słyszę o rozliczeniu PO za liczne przekręty i jak do tej pory nikogo z polityków tej partii nie skazano prawomocnym wyrokiem i nikogo nie zamknięto do więzienia.
Jednak ostatnio w więzieniu wylądował oszukany właściciel prywatnej firmy budowlanej, której za rządów PO nie wypłacono należności przy budowie autostrady. W więzieniu wylądował bo nie spłaca długów, których sobie narobił inwestując pieniądze jako podwykonawca w budowę autostrady. Wynagrodzenie powinien otrzymać od głównego wykonawcy, który z kolei podpisał umowę z GDDKiA czyli agencją rządową. Rząd ręce umył, GDDKiA ręce umyło, główny wykonawca oszukał i ręce umył a kto został w więzieniu tym głupim - prywatny przedsiębiorca! Takich firm, które upadły z tego powodu za rządów PO było znacznie więcej. I co? I cisza.
???????? 20.11.2018 godz. 15:22
A KTO ZLECIŁ PODSŁUCHY, MAFIA PISOWSKA?
BAJU BAJU TAK JAK Z BLIDĄ 20.11.2018 godz. 15:20
NIE WIERZĘ W ANI JEDNO SŁOWO, PISIORY JUŻ TYLE RAZY KŁAMALI, MARNOWALI LUDZIOM ŻYCIE, MUSI BYĆ PROCES I WYROK WTEDY WIADOMO CO I JAK A NA RAZIE TO SĄ OSZCZERSTWA NAWET TYCH TAŚM NIKT NIE SŁYSZAŁ.....

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 09:00 10:00 11:00 12:00 13:00

@TWITTER