NA ANTENIE: Klawiszem pisane
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Alkohol po szkole... i w szkole!

Publikacja: 20.01.2012 g.12:06  Aktualizacja: 20.01.2012 g.16:23
Poznań
Alkohol był, jest i pewnie będzie zawsze. Niestety sięgają po niego coraz młodsi. W Polsce większość uczniów klas gimnazjalnych ma już za sobą przygody z alkoholem. Wielu pije regularnie - oczywiście nieoficjalnie. Alkohol staje się też częścią życia gimnazjalistów poza szkołą. Młodzież starsza, czyli licealiści, są już z alkoholem "zaprzyjaźnieni".
Akcja przeciw alkoholowi i dopalaczom - Wojciech Chmielewski
/ Fot. Wojciech Chmielewski

Spis treści:

    Dlaczego gimnazjaliści piją? Do czego jest im to potrzebne. Próbowaliśmy uzyskać informację u źródła. Dane, którymi dysponuje policja, są alarmujące. Niestety - problem młodych, a właściwie coraz młodszych - pijących widać w policyjnych statystykach. Zauważa to asp. Małgorzata Trzybińska z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. Co dzieje się, kiedy policjanci zatrzymają pijanego nastolatka - pijaną nastolatkę? Kto zaczyna bardzo wcześnie sięgać po alkohol? Potocznie uważa się, że robią to dzieci i młodzież z ubogich, trudnych rodzin - jednak policja nie potwierdza tej stereotypowej opinii.

    W jakim wieku młodzi ludzie mają pierwsze kontakty z alkoholem? Kiedy upijają się po raz pierwszy? Dlaczego dzieje się to coraz wcześniej. Dlaczego alkoholu próbują nawet dzieci?

    Rodzice myślą: lepiej niech wypije sobie to piwko, bo jak nie wypije, to może od razu sięgnie po coś innego, mocniejszego? Czy to jest odpowiedzialne wychowanie? I jak się ma do ustawy o wychowaniu w trzeźwości?

    Młodzi ludzie nie wstydzą się - ani nie boją się otwarcie mówić o swoich eksperymentach z alkoholem. Czy to są tylko eksperymenty? Nasz reporter zapytał licealistów czy wyobrażają sobie imprezę bez alkoholu. Czy nauczyciele zauważają to, co policja? Czy w szkołach wiedzą, że uczniowie sięgają coraz częściej po alkohol? Zapytaliśmy o to nauczycielkę z liceum. Co dzieje się, kiedy będący pod opieką nauczyciela uczeń jest pod wpływem alkoholu? 

    Czy problem można zwalczyć, czy można go tylko ograniczać? Czy już nie warto zajmować się licealistami pijącymi alkohol, a raczej przeciwdziałać działać profilaktycznie na młodzież młodszą i dzieci? A może w ogóle nie należy zawracać sobie głowy problemem, bo młodzież piła i będzie piła i nic z tym już nie zrobimy? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 16
    Rychu 31.01.2012 godz. 17:25
    Drodzy Patrioci, mam prośbę. Nie módlcie się już o moje zbawienie. Pomyślcie raczej o moim katarze. Wy chcecie zbawienia, a mnie dopadło przeziębienie i okropne osłabienie. Już trzeci dzień kicham i dogorywam.
    Michalina 28.01.2012 godz. 20:37
    bracie patrioto. moja wnuczka ma 8 lat i wcionz kaszle ale w szkole tesz nie pije. dzisiaj namszy nasz proboszcz wyglosil bardzo ladne kazanie. nie wiem o czym muwil ale bylo pieknie i bardzo uroczyscie.moja curka ostatnio
    kszyczy namie imuwi ze sie osmieszam bo tyle bleduw i jak wnucka wyzdowieje to zabieze latopa. aczy katolik niemoze sie pomylic. czy to nie pszesladowanie.mudlmysie
    Rychu 26.01.2012 godz. 09:44
    No nie... Młodzież chleje, na lekcjach o miłości boziej panuje przemoc, a tu inwazja Prawdziwych Polaków.
    I to jeszcze modlących się za mnie. Ha, ha, ha. Chciałbym to skomentować z wrodzoną sobie złośliwością i nikczemnością, ale wolę mój pysk i pazury krótko trzymać, bo chociaż ACTA niby jeszcze nie funkcjonują, to moja "twórczość" na tych stronach, nie raz została objęta odpowiednią Opieką. Ale. Bracia katolicy! dżon, igo i dziesiątki innych.....
    Wasze szeregi zostały znacznie wzmocnione. Odpowiedzcie wreszcie - błagam - na moje pytania! (Są w "herb czy gwiazdka") Chociaż na te dwa pierwsze (Trzecie zaliczył dżon). Czy to naprawdę takie trudne???
    Patriota 26.01.2012 godz. 07:49
    Siostro Michalio jak czasem przychodzi mój wnuk to daje mu na wino i pozwala mi poczytać na swoim komputerze. on w szkole niepije też sie cały trzense jak czytam rycha. zmuwie za niego litaie do serca gorejącego
    Michalina 25.01.2012 godz. 20:02
    jestem okropnie przerazona tym komentarzem. to człowiek zyjacy w bojazni bozej nie może się pomylić? czy to nie jest wyrazna napasc na katolików?przesladowanie.jeszcze troche i bendom nas bili i sie kref poleje i bendzie cierpienie. czasem córka pomaga mi poprawiac blendy ale teras nie mogła bo dziecko kaszlalo
    Andzia 25.01.2012 godz. 10:33
    Witaj Michalino.
    Ja wiem ze religia w szkole była dla Ciebie ważnym (jak nie najważniejszym) przedmiotem ale na języku polskim mogłaś poduczyć się chociaż podstaw ortografii!! Po komentarzu zauważyć można ze wiara w szatana i strach przed nim odbiera Ci trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość.
    Michalina 24.01.2012 godz. 19:30
    Właśnie wruciłam ze mszy i córka pokazała mi te ochyctwa.Miał racje nasz ojciec Tadeusz muwionc że szatan krąży nad Polską!! Jak czytam Rycha to drże cała i skura mi cierpnie.To chyba diabeł wcielony albo szatanista jakiś!!Bende się za niego modlić.
    Rychu 24.01.2012 godz. 15:34
    Witaj czytaczu... Tęskniłem za Twoimi oryginalnymi wpisami. Byłeś w sanatorium czy na długim urlopie bez dostępu do kompa? Ale wróćmy do alkoholizującej się młodzieży.
    Młodzież pije z kilku powodów.
    Pierwszy to podtrzymywanie wielowiekowej tradycji opilstwa w naszym kraju, przystopowanej trochę za masona króla Stanisława Poniatowskiego (google. Historia pijaństwa w Polsce) i za wrednej komuny (kartki, godzina 13 itp.). Nadeszła „wolność” i młodzież nadrabia.
    Drugi to frustracja. Młodzież jest sfrustrowana PRZEMOCĄ jaka wtargnęła do szkół ok.20 lat temu. Wprowadzono wtedy do programu nauczania religię, a z nią tysiące ludzi bez przygotowania pedagogicznego i często o braku jakiegokolwiek pojęcia o nauczaniu.
    Byli to przeróżnej maści katecheci, stare panny dla zmyłki zwane siostrami, no i oczywiście ksienża. Nie mając przygotowania pedagogicznego i nie mogąc dać sobie rady z obrzydliwie rozwydrzoną i nudząca się(mam od 20tu lat dużo kontaktów z młodzieżą więc znam sprawy z pierwszej ręki), na lekcjach nauki paciorków, młodzieżą ludzie ci, zaczęli używać PRZEMOCY. W setkach szkół zaczęły się rękoczyny, najczęściej przez dyrekcje szkół zamiatane pod dywan. Czytając od początków ich istnienia takie plugastwa jak NIE czy FiM naczytałem się o takich przypadkach bardzo dużo. Moja córa, jedna z najlepszych uczennic w szkole, chodząc (niestety) z woli mamusi na te lekcje opowiadała mi z kolei o wyzwiskach serwowanych młodzieży przez kobietę zwaną siostrą.
    Ale jest wreszcie światełko w tunelu!
    Komisja dyscyplinarna dla nauczycieli, przy wojewodzie opolskim, zdobyła się na niebywałą w Polsce odwagę i zakazała ks. Michałowi Wieczorkowi prowadzenia lekcji religii na okres trzech lat!? Kapłan ten głosząc miłość bozią i miłość do bozi, sklepał gęby i wytargał za uszy ośmioro uczniów. Sześć przypadków niestety przedawniło się z powodu milczenia przestraszonych rodziców jak i władz szkolnych. Został ukarany za ostatnią dwójkę (11 i 12 lat). Grozi mu grzywna i do dwóch lat paki. Sprawa była tak ewidentna, że nawet kuria nie protestowała i pokornie (co dziwne) czeka na wyrok sądu w Nysie.
    cz'ytacz 22.01.2012 godz. 17:29
    Ku radości dla przekornych co do moich tekstów ,lecz z pozdrowieniami dla zwolenników mojego pisania ... .
    Korzystając z gościny trochę popisałem co-nie-co.Baj baj ... .
    cz'ytacz 22.01.2012 godz. 17:20
    Z tego co pozostało po tych słynnych reformach na których swoje piętno odcisnęły kolejne rządy ,reżimy i reformatorzy to fakt że mamy coraz większe rzesze bezczelnych,aroganckich i prowokacyjnie zachowujących się młodych i nieletnich ... A budżety obciążane są coraz większymi płacami w sferze budżetowej ,bez rezultatów w zapobieganiu i wychowywaniu młodych pokoleń !!!
    No cóż ,wystarczy tylko wstchnąć starym sloganem który załatwia wszystkie braki ,niedociągnięcia,ociężałość i LENISTWO zainteresowanych biorców budżetowych pieniążków ... ."ACH TA DZISIEJSZA MŁODZIEż" (i po krzuku)
    igo. 21.01.2012 godz. 01:59
    Podczas tzw. finiszu WOŚP największego dzieciaka w Polsce tj. Jurka Owsiaka, flaszeczki z piwkiem i wódką bawiącej się dzieciarni przed tzw. "Zamkiem", wędrowały z rąk do rąk. Nikt nie reagował.
    Tapek 20.01.2012 godz. 14:19
    Cała dyskusje można streścić do jednego zdania : „Jeśli przyzwolenie społeczne jest do tego, żeby się zło działo, to się zło dzieje” Poczynając od samej góry, a na dole kończąc. Nauczyciel ma sprawę gdzieś i udaje, że nie widzi i się boi, policja udaje, że nie widzi i pewnie też się boi, rodzice zabiegani w pogoni za pieniędzmi. Nauczyciel no cóż, zwracając uwagę na podpitą młodzież sprowadza na siebie same problemy i kłopoty. Psuje opinię szkole i sobie, bo jak to wygląda że w jego klasie/szkole młodzież pije…..nieciekawie. A jak wszyscy wiemy z wypowiedzi dyrektorów szkół, każdy powie ,że jego szkoła jest naj naj,i nie ma problemów z alkoholem wśród młodzieży, a o narkotykach już nawet nie wspomnę. Jak jest naprawdę każdy wie. Pominę fakt że w szkole to uczeń jest panem i władcą a nauczyciel no cóż, niewiele może co najwyżej zwrócić uwagę( chyba że chce skończyć ze śmietnikiem na głowie). Nazywa się to : bezstresowe wychowanie, nie wolno ucznia stresować. Szkoła ma być cool. Policja …. wzorem większości idzie na łatwiznę, łapanie takiego pijanego małolata to same problemy, stos papierków do wypełnienia, sąd rodzinny, rozmowa wychowawcza, wzywanie rodziców, mówiąc krótko kupa roboty do odwalenia. Łatwiej jest wlepić mandacik za nieprzepisowe parkowanie, podpitemu rowerzyście na chodniku, tudzież inną pierdołe, a i budżet państwa na tym zyskuje, a policja dumnie wypina piersi do orderów. Rodzice …. Zalatani, zabiegani, harują od rana do wieczora aby było co do gara włożyć, a dzieciaki zostawione same sobie. I cóż z taką młodzieżą się dzieje… naoglądają się MTV, TVN i innego badziewia i biorą przykład z tych mniej lub bardziej popularnych idoli. Młodzież nie ma zainteresowań, a jeśli nawet ma to nie ma gdzie ich rozwijać (przykładem zamykanie MDKów. Ostatnim przykładem tego Kalisz) jakby miała zorganizowany czas to nie miałaby czasu na picie…..??(ja swoją młodość spędziłem w modelarni , która padła w czasach wolnej polski jakieś 10 lat temu) I tak oto wszyscy idą na łatwiznę, najprościej zostawić młodych samym sobie i „rób ta co chce ta”. Efekty tego już widać….. Rośnie nam pokolenie zagubionych nieoczytanych idiotów, niezdolnych do samodzielnego myślenia, bez zainteresowań. Może to celowe działania, w końcu taki motłoch bez chwili zastanowienia odda głos na właściwą partie w wyborach i z pochylona głową bez zająknięcia będzie płacić kolejne mnożące się jak grzyby po deszczu daniny, a nawet przyklaskiwać jaśnie nam panującym. Im naród bardziej głupi i pijany tym łatwiej nim sterować i Golic jak baranów. I w ten oto sposób wszyscy mają święty spokój,taki małolat jak pójdzie się nachlać przynajmniej głowy nie zawraca i po problemie i wszyscy zadowoleni….. ale czy na pewno…..??
    Ana 20.01.2012 godz. 12:42
    Myślę, że problem jest bardziej złożony. Okres nastoletni to okres buntu i próby manifestacji odrębności. To prawda, że czego rodzice nie zrobili dla dzieci do 10 roku życia, to póżniej niczego nie naprawią bez buntu i walki. Często młodzież specjalnie prowokuje rodziców aby sprawdzić na ile zależy rodzicom na nich.
    Prawdą jest też to, iż w gimnazjach młodzież ze szczególną siłą chce udowodnić swoją dorosłość. A w istocie jest zagubiona i szuka zainteresowania. I tutaj apel do rodziców aby od niemowlęctwa pamiętali o tym, że to co robią teraz w przyszłości przyniesie konsekwencje. Opieka ale nie nadopiekuńczość, stawianie wymagań i sprawdzanie wywiązywanie się z nich. Bez nadmiernej swobody ale sprawdzanie czy to co dziecko mówi jest prawdą. Z dzieckiem jak na drodze obowiązuje zasada ograniczonego zaufania.
    Przemek 20.01.2012 godz. 12:40
    Moda taka była, jest i będzie. Po pierwsze dostępność, po drugie brak zainteresowań dzieciaków, po trzecie, czy ktoś rozmawia z dzieciakami, że może to być problem w przyszłości, że może powodować ogromne problemy , że po upojeniu można popełnić głupstwo za które płaci się całe życie. Zwalczyć się tego nie da, ale porozmawiać o konsekwencjach i o "mądrym" piciu można.
    kamila 20.01.2012 godz. 12:37
    jeśli dzieci są świadkami picia alkoholu przez rodziców to czego można oczekiwać od samych dzieci??.Nie chodzi już o rodziny patologiczne, pije się "w normalnych domach" i to naprawdę duże ilości.Każda impreza, każde spotkanie nie obywa się bez picia.Sama nie piję- w ogóle - ale jestem spostrzegana jak dziwoląg!i to w towarzystwie ludzi starszych, taka jest nasza mentalność, nie ten co pije jest dziwny tylko ten co nie pije!
    Joana 20.01.2012 godz. 12:33
    dzieci lubią to co zakazane, stąd tak szybko sięgają po alkohol, papierosy i inne używki