Schron Greisera dla turystów
Tak zdecydował dziś sąd w Poznaniu. - Nie ma dowodów na to, że mój klient popełnił zarzucane mu przestępstwo w związku z tym trudno mówić, żeby zachodziły podstawy do stosowania aresztu, w szczególności, aby było duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanego czynu - mówi adwokat Ireneusz Adamczak.
Areszt dla Adama Z. był przedłużany dwa razy. Jego obrońca wnioskował by Adam Z. mógł wyjść na wolność. Sąd uznał jednak, że prawdopodobieństwo, że to Adam Z. zabił Ewę Tylman jest duże i dla dobra postępowania powinien zostać w areszcie. Od dzisiejszej decyzji nie ma odwołania. Areszt może być przedłużany maksymalnie do dwóch lat.
Adam Z. wracał z Ewą Tylman z firmowej imprezy w listopadzie ubiegłego roku. Na zapisach monitoringu widać, że prowadził ją ulicą Mostową w okolice Mostu Rocha w Poznaniu. Później ślad po Ewie Tylman się urywa.
Maciej Kluczka/szym