W ostatnią środę wsiedli do taksówki na postoju przy ulicy Murawa. Po przejechaniu do Kozichgłów kierowcę udusili paskiem od spodni. Ciało wrzucili do Jeziora Stęszewskiego. Zostali zatrzymani w sobotę.
Mężczyźni częściowo przyznali się do winy i opisali przebieg wydarzeń. Obydwaj mają na swoim koncie m.in. pobicia, kradzieże i włamania.