NA ANTENIE: Motosygnały
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

B. Wróblewski krytykuje belgijski rząd za wsparcie „aborcji bez granic”

Publikacja: 30.09.2021 g.20:41  Aktualizacja: 30.09.2021 g.20:43 Krzysztof Polasik
Poznań
Poznański poseł Prawa i Sprawiedliwości był gościem "Wielkopolskiego Popołudnia" w Radiu Poznań. Tematem rozmowy była deklaracja belgijskich ministrów o wsparciu finansowym inicjatywy ułatwiającej Polkom usuwanie ciąży. Belgowie przekażą na to 10 tysięcy euro.
bartłomiej wróblewski - Wojtek Wardejn - Radio Poznań
Fot. Wojtek Wardejn (Radio Poznań)

- To bardzo dziwna sytuacja, kiedy władze jednego państwa, angażują się w sprawy wewnętrzne drugiego – skomentował Bartłomiej Wróblewski.

Biorąc pod uwagę liczbę potrzeb w zakresie służby zdrowia, i poza Europą, szczególnie w Afryce i na Bliskim Wschodzie, ale nawet w samej Europie, jest wiele spraw, gdzie trzeba by pomóc leczyć choroby rzadkie, udzielać pomocy onkologicznej, czy innej specjalistycznej, i gdzie pomoc rządu belgijskiego czy innych rozwiniętych państw byłaby potrzebna, to podejmowane jest takie działanie, które nie służy leczeniu, ale zabijaniu.

Poseł PiS przypomniał też, że inicjatywa „Aborcja bez granic” jest niezgodna z polskim prawem, ponieważ polega na namawianiu do zabijania. „To najgorsze możliwe rozwiązanie” – mówił o usuwaniu ciąży Bartłomiej Wróblewski.

Grupa rozpoczęła działalność w grudniu 2019 roku. Jak możemy przeczytać na jej stronie internetowej, w pierwszym roku aktywistki odebrały ponad 7 tysięcy telefonów od 5 tysięcy osób. Ponad 2 tysiące z nich uzyskało pomoc w dostępie do pigułek aborcyjnych na terenie Polski.

---

Roman Wawrzyniak: Tytułem wprowadzenia do dyskusji wyjaśnię, że belgijski minister zdrowia i wiceminister do spraw tak zwanej równości płci ogłosili, że przekażą 10 tysięcy euro na inicjatywę „Aborcja bez granic”, aby wspierać kobiety w Polsce, które nie mają dostępu do aborcji. Z pomocy tej, tutaj posłużę się cytatem z portalu „naTemat.pl”, będą mogły skorzystać pochodzące z Polski osoby z macicami. O czym świadczy ta akcja Belgów?

Bartłomiej Wróblewski: To jest bardzo dziwna sytuacja, kiedy ministerstwo zdrowia, władze jednego państwa, angażują się w sprawy wewnętrzne innego państwa. To po pierwsze. Po drugie, biorąc pod uwagę liczbę potrzeb w zakresie służby zdrowia, i poza Europą, szczególnie w Afryce i na Bliskim Wschodzie, ale nawet w samej Europie, jest wiele spraw, gdzie trzeba by pomóc leczyć choroby rzadkie, udzielać pomocy onkologicznej, czy innej specjalistycznej, i gdzie pomoc rządu belgijskiego czy innych rozwiniętych państw byłaby potrzebna, to podejmowane jest takie działanie, które nie służy leczeniu, ale zabijaniu, w tym wypadku dzieci, więc jest to smutna wiadomość, pokazująca w jakich czasach żyjemy i jakimi wartościami kieruje się polityka w takich państwach.

Te pieniądze mają trafić do tej inicjatywy „Aborcja bez granic”, która zrzesza organizacje i instytucje, które ułatwiają dostęp do, jak sami to nazywają, bezpiecznego, jeśli w ogóle może być bezpieczny zabieg usunięcia ciąży, działają od 2019 roku. Jest nawet jakiś Dzień Bezpiecznej Aborcji. Podpowiadają jak można świętować ten dzień. Chodzi o nawoływanie do aborcyjnego „coming outu”. Proponują dzielenie się ze znajomymi, anonimowo, telefonicznie, w jakikolwiek sposób aborcyjnymi historiami swojego życia. Może zaskakiwać forma działalności tej inicjatywy i pytanie czy jest ona zgodna z prawem.

Na terenie Polski na pewno nie jest ona zgodna z prawem. Jest to zachęcanie do zabijania. Wiemy, że w niektórych państwach wiele osób widzi tę sprawę inaczej, bagatelizując wartość ludzkiego życia w okresie przed urodzeniem, albo wręcz odmawiając prawa do życia dzieciom przed narodzeniem. To oczywiście jest bardzo trudna często sprawa dla kobiet. Ale najgorszym możliwym rozwiązaniem jest zachęcanie do tego, aby rozwiązać tą sytuację poprzez zabicie własnego dziecka. Raczej, jeśli ktoś chciałby szukać rozwiązania, to powinien starać się wspierać matki w trudnych ciążach i trudnych sytuacjach, ewentualnie ułatwiać po urodzeniu dziecka adopcję takich dzieci, a nie namawiać do rozwiązania problemu poprzez likwidację dzieci.

Może ten krzyk z Belgii i pieniądze oferowane do Polski, to może jest taki krzyk bezradności i wołania o pomoc? Może to Polska powinna wyasygnować jakieś środki na ratowanie ludzkiego życia w Belgii?

To jest oczywiście dobre pytanie. Ja myślę, że ludzie dobrej woli na całym świecie, gdziekolwiek nie mieszkają, powinni starać się, żeby prawo do życia było chronione. Jest to prawo, które przewidywały najstarsze deklaracje praw człowieka od XVII wieku, jest ono zapisane w konstytucjach większości państw na świecie. Niestety w niektórych państwach zaczęło być interpretowany w sposób wąski, pozwalając na aborcję czy eutanazję. Ja myślę, że to nie czyni naszego świata lepszym, nie mówiąc już o tym, że jeśli odbierze się prawo do życia, to każdy z nas musi żyć w pewnej niepewności, bo skoro można zabrać prawo do życia, to można odebrać czy ograniczyć też każde inne: prawo własności, wolność sumienia czy religii, każdą inną sprawę, która wydawałoby się, że jest konstytucyjnie czy innymi traktatami zabezpieczona.

Żeby nie wspomnieć słów św. Matki Teresy z Kalkuty, która mówiła w wolnym tłumaczeniu, że jeśli matka może zabić swoje poczęte dziecko, to czy nie grozi nam, że pozabijamy się nawzajem. Ale to już zostawmy. Chciałem jeszcze zapytać o inną sprawę. Sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu wczoraj zarekomendowała Sejmowi uchwalenie ustawy o nowym święcie państwowym. Chodzi o 27 grudnia, który miałby być Świętem Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego, chociaż nie dniem wolnym od pracy. To też warto zaznaczyć. Ta inicjatywa była także przez pana wspierana od samego początku, jak i samorządy tu w Wielkopolsce, co też warto podkreślić. Chyba znalazła w sejmowej komisji poparcie.

Wczoraj byłem na sejmowej komisji, też w tej sprawie przemawiałem. Dzisiaj była dyskusja na sali plenarnej i też prezentowałem stanowisko Prawa i Sprawiedliwości. My oczywiście wspieramy inicjatywę prezydenta. Nie jest to pierwsza inicjatywa głowy państwa. Trzy lata temu wystąpiłem do prezydenta w listopadzie 2018 roku i prezydent zdecydował się, aby dowódców Powstania Wielkopolskiego, generała Stanisława Taczaka i generała Józefa Dowbor-Muśnickiego odznaczyć Orderami Orła Białego. Mówię o tym, bo przez 25 lat kolejne głowy państwa były o to proszone, a nigdy do tego nie doszło. Także prezydent po raz kolejny występuje z taką inicjatywą. Ja myślę, że prezydent rozumie znaczenie Powstania Wielkopolskiego, docenia fakt, że było ono zwycięskie. Mówił zresztą o tym 27 grudnia 2018 roku, w dniu setnej rocznicy powstania i w Poznaniu i w Mosinie, gdzie tego dnia był. Cieszę się, że ta inicjatywa została pozytywnie przyjęta przez wszystkie środowiska polityczne. Padło dużo ciepłych słów pod adresem Wielkopolan, Wielkopolski, wyrazów szacunku wobec czynu zbrojnego, naszych przodków. Także myślę, że jutro w głosowaniach zapadnie decyzja i będziemy mieli 13 ogólnonarodowe święto państwowe, Święto Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego.

Minister prezydencki, Andrzej Dera, też mówił w tym duchu, że to święto ma sprawiać, że Polacy będą pamiętali po wsze czasy o tym zwycięskim zrywie. Wokół tego słowa podczas prac komisji pojawiły się pewne dyskusje. Lewica chciała dodać feminatywę, że nie tylko uczestnicy, ale uczestniczki powstania także. Chyba obyło się bez tego ostatecznie?

Tak. Nie doszło do jakichś zmian w tym zakresie w tekście zaprezentowanym przez prezydenta. Zresztą to jest prawda, w powstaniu walczyli, pomagali i Wielkopolanie i Wielkopolanki, uczestnicy i uczestniczki, natomiast te próby zmian językowych to raczej przejaw takiej lewicowej ideologii…

I nowomowy.

Różnego rodzaju neologizmów. Zupełnie niepotrzebne, bo dzisiaj brzmi to dziwacznie, a jeśli odniesiemy do czasów, o których mówimy, to zupełnie są to pomysły egzotyczne.

Cieszę się i dziękuję panu za to, że w imieniu Prawa i Sprawiedliwości przedstawiał pan ten projekt w Sejmie, ale też warto przypomnieć, że pomysł jest realizowany z inicjatywy Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości w Poznaniu, Instytutu Pamięci Narodowej, Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego 1918-19, Stowarzyszenia Gmin i Powiatów oraz Fundacji Zakłady Kórnickie Muzeum Narodowego w Poznaniu. Oddajmy cesarzowi co cesarskie. Na koniec chciałem zapytać jakie przed państwem w Sejmie. Co uznałby pan za najważniejsze?

Ja myślę, że kilka głosowań, bo z jednej strony przed nami decyzja o przedłużeniu stanu wyjątkowego na granicy z Białorusią, z drugiej strony będziemy przyjmować regulacje, które pozwolą bez pozwolenia budować domy Polakom do 70 metrów kwadratowych. Jest taki pomysł wolnościowy. A z trzeciej strony będzie właśnie nowe Święto Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego.

Kiedy to głosowanie?

Jutro po południu. W polskiej tradycji jest bardzo mocne hasło „gloria victis”, czyli chwała przegranym jest zapisane, teraz możemy też mówić „gloria victoribus”, czyli chwała zwycięzcom.

https://radiopoznan.fm/n/aGwBNd
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 17:00 18:00 19:00 21:00 06:00

@TWITTER