NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Będą sekundniki na skrzyżowaniach

Publikacja: 14.03.2016 g.10:40  Aktualizacja: 15.03.2016 g.10:29 Jacek Marciniak
Poznań
W kilkunastu miejscach w Lesznie zostaną zamontowane drogowe sekundniki. Taką decyzję podjął prezydent miasta.
sekundniki na ulicy1 - UM Leszno
/ Fot. UM Leszno

Spis treści:

    Urządzenia były testowane przez cztery miesiące na jednym z najruchliwszych skrzyżowań w Lesznie. Zdaniem samorządowców i kierowców,  rozwiązanie się sprawdziło. - Sekundniki zostaną zamontowane na wszystkich krzyżówkach w ciągu dróg krajowych nr 5 i nr 12. Skrzyżowań jest kilkanaście, a są to najbardziej ruchliwe drogi w mieście - mówi Dominik Kaźmierczak, szef Miejskiego Zarządu Dróg i Inwestycji.

    Sekundniki mają pomóc kierowcom w sprawnym ruszaniu spod sygnalizatorów. Urządzenia mają być montowane w drugiej połowie tego roku. 

    Jacek Marciniak/jc/szym

    https://radiopoznan.fm/n/cZuyC1
    KOMENTARZE 8
    MP poszukiwania 15.03.2016 godz. 00:46
    A Pan Panie Piosik jeszcze podbiera dźwięki z Afery???Czy już się skończył pewien etap w złodziejstwie w polskich mediach???
    RATOWNIK69 14.03.2016 godz. 22:15
    Do J23
    Widocznie mało jeździsz po Europie i po innych miastach Polski skoro nie dostrzegasz różnicy z posiadania sekundników bądź ich braku. Najważniejsze jest to, że kierowcy notorycznie wjeżdżają na skrzyżowania kiedy nie można z nich zjechać i za to powinny być wyjątkowo wysokie mandaty, gdyż to blokuje inne ulice i zjazdy
    Sekund 14.03.2016 godz. 21:28
    Blisko mnie są same inteligentne skrzyżowania. Bywa, że ta "inteligencja" jest taka iż wszyscy stoją i patrzą na siebie. Kto to zaprogramował? Czyżby jakiś równie "inteligentny" człowiek?
    Krzysztof 14.03.2016 godz. 15:20
    W Wiedniu od kilku lat się sprawdzają i nikt tego nie kwestionuje!
    Zbyszek z wyspy 14.03.2016 godz. 14:36
    do j23: zapraszam na krzyżówkę Wilczak, Słowiańska, Szelągowska, Naramowicka. Ileż to razy jadąc od strony Naramowickiej prosto, czyli potem Szelągowską, przed nosem zapala się czerwone światło, po czym od razu (ok. 1 - 2 sek.) zapala się ponownie zielone. Czy muszę udowadniać, że niepotrzebnie:
    a) przy hamowaniu zwiększam zużycie klocków hamulcowych,
    b) przy ruszaniu zwiększam zużycie paliwa,
    c) narażam siebie na kolizję ze strony jadącego za mną?
    Uprzedzając pytanie: jeżdżę przepisowo.
    j24 14.03.2016 godz. 13:17
    Generalnie, jak kierowca patrzy na światła/znaki/drogę to problemów jest mniej ;)
    Sekundniki są jak wszystko - jedni z nich korzystają inni jeżdżą na pamięć i nie używają, niemniej jednak chociażby dla wspomnianego faktu patrzenia na nie jak na nowość spełniają swoją funkcję i przyciągają wzrok. Wadzić chyba nikomu nie wadzą, a coś wnoszą. Oczywiście możemy również nie robić nic i nigdzie - jest to jakieś wyjście. Wszystkich nigdy się nie zadowoli.
    j23 14.03.2016 godz. 12:52
    Nikt nigdzie na świecie nie udowodnił że sekundniki cokolwiek dają. A jeżeli tak to pokażcie odpowiednie badania! Najczęściej jest po prostu tak, że ludzie na nie patrzą jak na pewną nowość. (wielokrotnie fachowcy na ten temat się wypowiadali). A jak już się rozwiązanie opatrzy, to tak samo kierowcy zasypiają, jak na pomarańczowym świetle. Trzeba po prostu patrzeć w czasie jazdy na światła a nie pisać sms'y albo gadać przez komórę, otwierać sobie colę etc. Wtedy nie ma problemu z ruszaniem ze świateł.
    Zbyszek z wyspy 14.03.2016 godz. 12:07
    Czy Poznań też zacznie korzystać z dobrych rozwiązań?