"Wiemy już, że jedna ze scen – to ona generowała dla tych mieszkańców największy problem – i to nie była ta najważniejsza scena" - mówi Jacek Jaśkowiak.
Mam też sygnały od restauratorów czy hoteli. Takiego ruchu, takiego obłożenia, tylu klientów oni nie mieli de facto przez cały rok
- mówi Jaśkowiak.
Prezydent Poznania szacuje, że na festiwal przyjechało - według wstępnych szacunków - 120 tysięcy osób.
Pytany, czy urząd wyda za rok zgodę na organizację trzeciej edycji festiwalu na Cytadeli, odpowiedział, że nie wie. "To zależy od raportów, które otrzymam" – stwierdził Jacek Jaśkowiak.
Mieliśmy też porozumienie z organizatorem, że szereg uciążliwości, które były wskazywane w zeszłym roku, zostanie tak naprawdę wyeliminowanych lub zredukowanych. Jestem też ciekaw i będę chciał zobaczyć, jak wygląda Cytadela za tydzień czy za dziesięć dni. Na ile ten festiwal wpłynął negatywnie na cokolwiek, co na tej Cytadeli jest
- dodaje prezydent Poznania.
Głównymi gwiazdami drugiej edycji BitterSweet Festival w Poznaniu byli Gorillaz, Robbie Williams oraz Twenty One Pilots, a obok nich na scenie zaprezentowali się tacy artyści jak Lorde, Tom Odell, Rita Ora, Jessie J, Ciara czy Major Lazer.