Ekipy naprawcze uporały się z awariami i uszkodzeniami sieci. W kulminacyjnym momencie - bez energiii elektrycznej było ok. 35 tys. ludzi. Wczoraj rano - 9 tysięcy.
Silny wiatr przewracał drzewa na linie, zrywał przewody i łamał nawet niedawno postawione słupy.
Ekipy energetyczne już poprzedniej nocy rozpoczęły usuwanie awarii - powiedziała nam rzecznik spółki Enea Operator Danuta Tabaka. Liczba osób pozbawionych prądu z godziny na godzinę spadała. W terenie pracowały wszystkie ekipy.
opr. mk/ada