Władze miasta zdecydowały się zamknąć teren po ostatnich burzach. Silny wiatr poprzewracał drzewa, a jedno przewróciło się już po burzy, w ciągu dnia.
Urzędnicy nie mają pewności, czy potencjalnie niebezpiecznych drzew nie ma w parku więcej. "Na otwarcie parku potrzebujemy jeszcze trochę czasu" - mówi rzecznik pilskiego magistratu, Jagoda Oburota. Drzewa musi obejrzeć dendrolog, który przyjedzie prawdopodobnie w przyszłym tygodniu.
Najstarsza część parku im. Stanisława Staszica w Pile pochodzi z 1990 roku. Rosną w nim m.in. pochodzące z Kanady srebrzyste klony, z których wyrabia się syrop klonowy.