Najlepszy prezent na Dzień Matki? Ceramika Bolesławiecka ze Strefy Bolesławiec
Jak podkreśliła radna powiatu poznańskiego, Dorota Barełkowska, pobliskie osiedle zostało zaprojektowane w latach 30., a domy zaczęto stawiać w latach 60.
Na przykład mój dom powstał w 1973 roku, a moi rodzice kupili działkę w 1969. I takich mieszkańców jak ja jest tutaj naprawdę wielu
- mówi Barełkowska.
CZYTAJ: Tor Poznań jednak zostaje. Decyzja inspekcji środowiska nie wejdzie w życie
Prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Przeźmierowa i Baranowa Leszek Wardeński przekonuje, że emisję hałasu można ograniczyć rezygnując z części aktywności na torze. Według niego, Automobilklub Wielkopolski udostępnia tor prywatnym osobom, chociaż umowa najmu obiektu nie przewiduje funkcji gospodarczej.
Na terenie toru samochodowego działa prawdopodobnie kilkanaście różnych firm, które organizują jazdy dla osób prywatnych, jazdy niesportowe
- uważa Wardeński.
Zdaniem mieszkańców, takie przejazdy są najbardziej uciążliwe ze względu na regularność oraz brak tłumików przy samochodach.
Prezes Automobilklubu Wielkopolski Bartosz Bieliński podkreśla, że w umowie najmu z miastem są wpisane cele sportowe, rekreacyjne, turystyczne i szkolno-wychowawcze. Jak tłumaczy zarządca, udostępnianie toru na indywidualne przejazdy umożliwia realizowanie celów statutowych.
Dzienny koszt utrzymania tego toru to jest ponad 30 tysięcy złotych, czy coś się dzieje na torze, czy nie, a my to robimy z własnych środków. Nie mamy żadnego wsparcia czy to z urzędu gminy Tarnowa Podgórnego czy to z urzędu miasta
- wyjaśnia Bieliński.
Bartosz Bieliński zapewnia, że obecnie z toru korzysta jedna zagraniczna grupa z Niemiec, która stosuje się do reguł dotyczących hałasu.
Mieszkańcy chcieliby opracowania raportu oddziaływania obiektu na środowisko, co mogłoby umożliwić walkę o wypłatę odszkodowań za hałas. Jak podkreśla prezes Automobilklubu Wielkopolski, kiedy obiekt powstawał takiego wymogu nie było, a klub nie ma pieniędzy na ewentualne rekompensaty.