Ryszard Grobelny w Rozmowie Dnia Radia Poznań był pytany, czy podpisałby wniosek w sprawie takiego głosowania.
Podpisałbym gdybym był mieszkańcem jakiegoś miasta tylko wtedy, gdyby wydarzyło się coś nadzwyczajnego
- uważa Grobelny.
Pytany, czy w Poznaniu wydarzyło się coś nadzwyczajnego, odpowiedział:
Szczerze mówiąc, nie zauważyłem, żeby pan prezydent Jaśkowiak działał inaczej niż w poprzedniej kadencji, a za poprzednią kadencję wszyscy wiedzieli, jak na niego głosowali, jaki jest, co robi, więc wydaje mi się, że w Poznaniu się nic nadzwyczajnego nie wydarzyło.
W najbliższą niedzielę głosowanie w sprawie odwołania burmistrz odbędzie się w wielkopolskim Krzyżu.
Po głosowaniu w Krakowie Ryszard Grobelny spodziewa się kolejnych referendów w polskich miastach. Jego zdaniem będzie to dotyczyło głównie dużych ośrodków.
Przede wszystkim wielkie miasta dlatego, że tu będzie też wchodziła też polityka. To, że np. w Krzyżu jest referendum, nie jest newsem ogólnopolskim, ale to, że było w Krakowie, oczywiście jest newsem ogólnopolskim. Na pewno te duże miasta będą pod taką presją
- dodaje były prezydent stolicy Wielkopolski.
Dyrektor Biura Związku Miast Polskich uważa, że zebranie podpisów w sprawie organizacji referendum jest trudne, tak samo jest w przypadku osiągnięcia odpowiedniej frekwencji, by głosowanie było ważne.
To jest dobry element demokracji, bo z jednej strony można odwołać burmistrza czy prezydenta, ale z drugiej strony nie jest to takie łatwe
- mówił gość Radia Poznań.
Dyrektor biura związku Ryszard Grobelny w Rozmowie Dnia Radia Poznań przekonywał dziś, że zmiana dotyczyłaby głównie urzędników, którzy wydają decyzje administracyjne, a nie radnych, prezydentów, burmistrzów czy wójtów.
Proszę pamiętać, że radnych jest parę tysięcy w Polsce, a urzędników jest kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset tysięcy, którzy składają te oświadczenia. Oni się boją jednej rzeczy, to bardzo wyraźnie podkreślali, że w obecnej sytuacji, kiedy mamy sztuczną inteligencję, różne osoby mogą przejrzeć te oświadczenia i znać ich skład majątkowy i oni nie chcą tego robić
- dodaje Grobelny.
Ryszard Grobelny podkreślał, że wielu urzędników nie chce awansować, bo wtedy musieliby składać oświadczenia majątkowe. Według gościa Radia Poznań, z tego samego powodu w mniejszych miastach wiele osób nie chce być radnymi.
Już wcześniej przedstawiciele Związku Miast Polskich twierdzili, że celem oświadczeń jest walka z korupcją, a nie - jak napisano - dostarczanie paliwa internetowemu hejtowi.
Związek Miast Polskich proponuje, by kontrolą oświadczeń majątkowych zajmowały się: Urząd Skarbowy i CBA. Przedstawiciele organizacji chcą też, by oświadczenia majątkowe były składane elektronicznie, a nie na papierze.