Straż miejska wraca na Wildę
Sanki ciągnął dostawczym samochodem po drodze publicznej. Kiedy zauważył nadjeżdżający radiowóz zatrzymał się, wysiadł i na chwilę zniknął z tyłu pojazdu. Podczas policyjnej kontroli okazało się, że 39-latek w części ładowniczej samochodu schował 12-letniego syna i sanki. Dodatkowo mężczyzna nie miał prawa jazdy. Uprawnienia zabrał mu wcześniej sąd.
Przed oblicze wymiaru sprawiedliwości trafi jeszcze raz. Odpowie nie tylko za wykroczenia, ale również za przestępstwo. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności.
Danuta Synkiewicz/jc/int