NA ANTENIE: LOVE HURTS/NAZARETH
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Co mamy na rok przed EURO?

Publikacja: 08.06.2011 g.23:05  Aktualizacja: 09.06.2011 g.15:29
Poznań
Rok przed turniejem Euro 2012 w Poznaniu i nie tylko w budowie jest jeszcze prawie wszystko. Drogi, linie kolejowe, stadiony i reprezentacja Polski. Co wypadnie lepiej? Infrastruktura w naszym kraju czy piłkarze w biało-czerwonych koszulkach?
Maskotki EURO 2010 na Starym Mieście - Przemek Modliński
/ Fot. Przemek Modliński

Spis treści:

    Franciszek Smuda zapewnia, że podstawową selekcję już zakończył, ale dodaje, że każdy wyróżniający się zawodnik z polskim paszportem może jeszcze do kadry dołączyć. I wszystko wskazuje na to, że będzie to Kolumbijczyk Manuel Arboleda, który czeka na nasze obywatelstwo. W narodowej drużynie są już inni Lechici - Rafał Murawski i Grzegorz Wojtkowiak. Jakie będą składy grup eliminacyjnych i kto zagra w Poznaniu okaże się grudniu w Kijowie. Później zapadnie decyzja jak duża będzie strefa  kibica na Placu Wolności.

    Rozbudowa lotniska i budowa dworca kolejowego - to kluczowe euro-inwestycje, których ukończenie stoi pod znakiem zapytania. Na pewno będą nowe tramwaje, ale na stadion pojadą po starych szynach i nie zjadą pod Kaponierę. Autostradą dojedziemy do granicy, ale jest wątpliwe, czy dojedziemy do Warszawy. Stadion Miejski w Poznaniu jest gotowy, problemem jest jednak murawa i z nią przez najbliższy rok trzeba sobie poradzić.

    Na przyjęcie drużyn czekają ośrodki w Opalenicy i Prusimiu oraz w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie podczas turnieju zamieszka reprezentacja Polski.    

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 1
    Kamil 09.06.2011 godz. 09:19
    Najlepiej władzom udają się matactwa. Pobudowano niby na Euro największą w Polsce linię elektroenergetyczną 2x400+2x220kV, nad domami w Kamionkach wbrew planom przestrzennym i logice. Podobnie rozbudowa lotniska ma być niby na Euro, choć wiadomo, że realizowana będzie do 2020r. Realizowana jest niby na Euro, bo w zwykłym trybie nie jest możliwa realizacja inwestycji zagrażającej zdrowiu i życiu tysięcy mieszkańców i wbrew wcześniejszym planom zagospodarowania, a także innym aktom prawa. Władze wykorzystują cynicznie przepisy specustawy dla pokonywania słusznie zgłaszanych zastrzeżeń przez społeczeństwa, dotknięte realizacją chaotycznych, nieprzemyślanych inwestycji. Zapewne przez wiele następnych lat będą legalizować te błędne decyzje, a ile to będzie faktycznie kosztowało, tego nikt nie jest wstanie ustalić.