Co Polacy jedzą w pracy? Może właśnie zmieniacie Państwo nawyki żywieniowe? Jeśli tak, to co was do tego zmusiło? Może nadszedł czas na wiosenne odchudzanie, by latem pokazać na plaży wysportowaną sylwetkę? Jak przerwy na posiłek traktują pracodawcy? Nasz reporter zadał takie pytania kilku osobom. Jak się okazuje, nasze jedzenie traktujemy rozmaicie.
Byle jakie jedzenie, zwłaszcza w pracy, która wymaga większej energii - to brak szacunku dla własnego organizmu. Co powinniśmy jeść w pracy? Rozmawialiśmy o tym z doktorem Zbigniewem Pajzderskim, który zwraca uwagę, że najważniejsze jest urozmaicenie posiłków. Tylko czy mamy na to czas?
Lekarze nie wskazują czego nie należy jeść w pracy. Raczej zalecają w jaki sposób się ożywać i jak rozłożyć posiłki w ciągu dnia pracy, żebyśmy nie przytyli zbyt mocno i żeby nasz układ trawienny nie zbuntował się. Okazuje się, że niepopularne w Polsce obiadokolacje wcale nie są złe!
Powinniśmy jeść ze spokojem, delektować się smakiem, zapachem i wyglądem posiłków. Ale czy mamy czas na spokojny posiłek w pracy? Jedni jedzą tak jak zalecają lekarze, z przyjemnością, powoli. Inni chyba są niereformowalni. Rozmawialiśmy z jedynymi i drugimi. Pamiętajmy jednak, że od nas zależy, czy będziemy zdrowi. Nasz rozmówca, dr Zbigniew Pajzderski zaleca, żeby należy jeść obiad w domu albo obiadokolację, a w międzyczasie koniecznie jakąś przekąskę. Na przykład kanapki. Jako poznaniacy proponujemy właśnie tradycyjne sznytki. Czy kanapki rozwiązują sprawę?
Apelujemy także do pracodawców - stwórzcie pracownikom warunki do porządnego posiłku, bo to na pewno wpłynie na ich pracę, wydajność i zdrowie. Jeśli będą mniej będą chorować i mniej chodzić na L4, to firma dużo na tym zyska. Zapraszamy do dyskusji o jedzeniu w pracy. Kto z nas je obiad w pracy, a kto na "konkret" może sobie pozwolić dopiero w domu?