Parking zamiast kamienicy. Właściciel może dostać pół miliona złotych kary
„Przeprowadzone działania wykazały nasilanie zjawiska śnięcia ryb wyłącznie gatunku - leszcza - w okresie prowadzonych czynności” - powiedział Radiu Poznań rzecznik prasowy Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Poznaniu Mirosław Żółtański.
Wyniki analiz wskazują na to, że najprawdopodobniej z uwagi na to, że było śnięcie jednego gatunku, może być jakaś choroba tych ryb. Wyniki również wskazują na to, że inną przyczyną może być tzw. przyducha związana z zakwitem, który mógł być na tym jeziorze.
Pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska podejmowali działania w tej sprawie trzy razy już od 13-ego lipca. Woda miała lekko zielone zabarwienie. Wykonane badania potwierdziły występowanie zakwitu sinic.
Pracownicy Wód Polskich pierwsze przypadki nienaturalnego zachowania ryb stwierdzili już na początku lipca. Rozpoczęto wtedy działania - powiadomiono między innymi Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Koninie, który pobrał próbki do badań. Z kolei na początku sierpnia zauważono pierwsze przypadki śnięcia ryb jednego gatunku - leszcza.
Nadal prowadzony jest odłów śniętych ryb przez Polski Związek Wędkarski w Koninie. Mają być one szczegółowo przebadane w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym w Puławach. Służby proszą, by ograniczyć używanie sprzętu motorowodnego, który może płoszyć osłabione zwierzęta, a także je kaleczyć.