Przedszkolaki uczą się ratować życie. Ćwiczą pierwszą pomoc na fantomach
W tym roku akademickim naukę na UAM rozpocznie około 400 osób z innych państw, podczas gdy rok temu było ich jeszcze ponad 800.
Mniejsza liczba cudzoziemców odbija się na finansach uniwersytetu, a także na jego pozycji w rankingach. „Jest to duży problem, jednak nie możemy zaradzić problemom, które są szczebel wyżej” – mówi Przemysław Stanula z Biura Prasowego UAM.
Studenci zagraniczni przede wszystkim płacą czesne, ci którzy przyjeżdżają na pełen cykl studiów, to za nimi idą dotacje. Też jest to ważne dla uczelni. Ale nie patrząc na ten wymiar finansowy, to umiędzynarodowienie uczelni jest bardzo ważne, ponieważ ono pozwala piąć się dalej w rankingach.
Uczelnia jako główny powód podaje skomplikowany proces uzyskiwania wiz, który zniechęca cudzoziemców do udziału w rekrutacji.
Szczyt umiędzynarodowienia UAM odnotował w 2021 roku. Wtedy studentów z zagranicy było ponad 1000. W tym roku spośród 9 tysięcy przyjętych osób jedynie 402 pochodzą z innych krajów.
Najwięcej przyjęto Ukraińców, a w dalszej kolejności Białorusinów, Turków i Algierczyków. Studia rozpocznie także 19 osób z Chin. Łącznie cudzoziemcy stanowią około 4 procent wszystkich studiujących na UAM.
Podobnie sytuacja wygląda na Politechnice Poznańskiej. Tam naukę rozpocznie około 320 studentów z innych państw.