NA ANTENIE: W punkt - magazyn interwencyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Czy małe sklepy przetrwają?

Publikacja: 30.10.2015 g.12:20  Aktualizacja: 30.10.2015 g.12:34
Poznań
Gdzie się podziały małe sklepiki? Czy Polacy pokochali hipermarkety i dyskonty?
Market, sklep, promocja, wnętrze - Anna Skoczek
/ Fot. Anna Skoczek

Spis treści:

    Jesteśmy europejskimi liderami w sklepach wielkopowierzchniowych - a to one były początkiem końca osiedlowych sklepów. Na rynku zostało wiele niedużych sklepów, ale nimi rządzą sieci, czasem tańsze, czy jednak lepsze? Wielu właścicieli małych sklepów wycofało się z interesu.

    Gdzie się podziały nieduże sklepiki osiedlowe? Takie, do których można było szybko wyskoczyć z domu i zrobić zakupy? Jest ich coraz mniej. Polacy pokochali hipermarkety jak żaden inny naród w Europie. 10 lat temu liczba hipermarketów przekroczyła w Polsce 370, a już trzy lata temu supermarketów było już prawie 4,5 tysiąca.

    Od 2010 w siłę rosły dyskonty. Teraz owszem, zyskują sklepy mało powierzchniowe, ale sieciowe. A co ze sklepem na osiedlu, do którego można wyskoczyć po cukier i bułki na śniadanie, a pan Kazio czy pani Ela poznawała wszystkich swoich klientów przy wejściu i znała ich potrzeby? - Oni zlikwidowali biznesy - mówi Małgorzata Animucka, Wielkopolski Związek Pracodawców Lewiatan. Wraz z małymi sklepikami zniknęły miejsca pracy, miejsce pewnej zażyłości społecznej i równowaga między dużym i małym handlem. Czy nieduży ale należący do którejś z sieci sklep wypełnia tę lukę?

    Od kiedy zaczęły w Polsce powstawać wielkie galerie handlowe i na rynek weszły sieci sklepowe mówi się o upadku małych sklepików. Zachwiało to równowagę na rynku, ale taki był wybór klientów. Czy jednak nie żałujemy zachłyśnięcia się dużym handlem? 
    Zdaniem prof. Barbary Borusiak z katedry handlu Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu sklepy osiedlowe czeka jeszcze renesans. Ponoć znudziliśmy się sklepami wielkopowierzchniowymi, gdzie wszystkiego musimy szukać.

    Pan Tadeusz z małej podpoznańskiej miejscowości kilka lat temu zamknął swój sklep osiedlowy. Barbara Borusiak zauważa, że duże sieci handlowe od pewnego czasu otwierają małe sklepy w centrach miast. Bo jest na coś takiego zapotrzebowanie - na sklepiki, w których robimy szybkie, drobne zakupy. Rozwijają się więc sieci sklepów conveniens - czyli sklepów za rogiem.

    W hipermarketach nie jest tak tanio jak nam się wydaje, a w sklepikach osiedlowych też można oszczędzać - przekonuje Sebastian Szczepaniak, ekspert rynku handlu.  Coś się jednak zmienia. Jako klienci stajemy się powolutku bardziej wymagający i to jest szansa dla odrodzenia małych sklepików, tworzonych pod oczekiwania kupujących. Prof. Barbara Borusiak z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu zwraca uwagę, że mały sklep sieciowy to nie to samo co sklep prywatnych właścicieli. 

    Sklepy osiedlowe kojarzą się z gospodarką lat 90, gdzie można była handlować nawet na łóżku turystycznym. Jaką rolę odegrał sklepy na osiedlu? Skąd się wzięły?

    Czy tęsknimy za małymi, osiedlowymi czy wiejskimi sklepikami, prowadzonymi często rodzinnie? Czy możliwy jest ich powrót? Gdzie takie sklepiki jeszcze trwają i mają się dobrze? A może sieciówki i hipermarkety spełniają nasze oczekiwania i małe sklepiki wcale nie są nam już potrzebne?  

    https://radiopoznan.fm/n/