NA ANTENIE: Popołudnie z Radiem Poznań
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Czy można uciec przed Euro?

Publikacja: 05.06.2012 g.12:20  Aktualizacja: 05.06.2012 g.12:27
Poznań
Wszyscy żyjemy już EURO - te trzy dni, które nas dzielą od inauguracji imprezy tylko podwyższają temperaturę - w końcu tyle czasu czekaliśmy na ten dzień. Ale czy rzeczywiście wszyscy? Pomyślmy o tych, którzy o nadchodzących trzech tygodniach myślą z przerażeniem - jak to przetrwać? Trzeba zrozumieć, że nie wszyscy są kibicami i nie wszyscy lubią piłkę nożną. Gdzie tacy ludzie mogą uciec przed EURO? Czy są gdzieś "strefy bez kibiców"? Dokąd wyjechać, dokąd pójść, żeby odciąć się od piłkarskiego święta?
Zaułek bez futbolu - Teatr Nowy w Poznaniu
/ Fot. (Teatr Nowy w Poznaniu)

Spis treści:

    Wszystkie polskie media informują, że reprezentacje krajów na EURO 2012 są już w Polsce, zobaczyć można migawki jak piłkarze wysiadają z samolotów, pociągów i autobusów. Szał na ulicy, w sklepach, domach. Na ulicach coraz więcej samochodów z chorągiewkami, na wielu balkonach i oknach już wiszą flagi. Ale w Radiu Merkury dziś czas dla tych, których Euro nie pasjonuje, którzy nie rozumieją piłki nożnej i zachwytów nad 22 spoconymi, dorosłymi facetami kopiącymi wspólnie jakąś skórzaną kulę. To czas dla tych, których nie interesują wyczyny drużyn pod wodzą Paula Bento, Joachima Loewa czy Franciszka Smudy. Nie da się ukryć, ludzie, którzy nie kochają piłki, też są wśród nas.

    Ilu z nas jest już zmęczonych atmosferą EURO chociaż impreza jeszcze się nie rozpoczęła? Co z mieszkańcami centrum Poznania, którym pod oknami zbudowano strefę kibica? Oni, jeżeli zostaną w domach, będą musieli kibicować chcąc nie chcąc. Po każdej strzelonej bramce można się spodziewać krzyku z wielu tysięcy gardeł, od którego na pewno zadrżą szyby w oknach. Co zrobić, żeby uniknąć zgiełku i tłumów kibiców? Przed Euro można uciec!

    Może więc to okazja na przyspieszone wakacje? Gdzie uciec przed meczową gorączką? Gdzie schować się przed EURO? Czy strefy bez kibiców mają szansę na powodzenie w najbliższych tygodniach? Kto z nich skorzysta? Co Państwo o tym sądzą? A może właśnie ktoś z naszych Słuchaczy pakuje walizki albo wybiera repertuar teatralny?

    Z ostatnich danych wynika, że piłka nożna jest najpopularniejszym sportem w Polsce. Według Głównego Urzędu Statystycznego - w 2010 roku liczba trenujących piłkę nożną we wszystkich klubach sportowych, łącznie z uczniowskimi, była ponad 30-krotnie wyższa od ćwiczących, drugą pod względem popularności w Polsce - piłkę siatkową. Poznań będzie pełen kolorowych kibiców. Ten widok na pewno będzie nas cieszył, ale nie każdemu odpowiada zgiełk, krzyk, głośne dopingowanie, gwizdy, trąbki. Co więc mają zrobić ci, których to nie interesuje?

    W Wielkopolsce są miejsca bez EURO. Mówi o tym Andrzej Fajkowski - prezes Stowarzyszenia Gospodarstw Agroturystycznych Wschodniej Wielkopolski. Dokąd jeszcze można się wybrać? Jak spędzą czas ci, którzy nie są fanami EURO? Zakopane w trakcie piłkarskich mistrzostw EURO 2012 hucznie zapowiadało strefę ciszy wolną od kibiców. Turyści, którzy odwiedzą w czasie mistrzostw Stolicę Polskich Tatr obdarowani zostaną piłeczkami z logo miasta. Mają być rozdawane na Krupówkach w dniu rozpoczęcia Euro 2012.

    Dla tych, którzy nie mogą wyjechać na dłużej, odpoczynek od futbolu dają teatry. Mój Teatr Marka Zgaińskiego został ogłoszony "strefą bez piłki nożnej". Podobnie postąpił Teatr Nowy, gdzie na czas mistrzostw pojawił się "Zaułek bez futbolu". Ewa Górczyńska z Teatru Nowego zapewnia jednak, że pewne wątki futbolowe pojawią się w tym miejscu. Może trafią tam także mniej wytrzymali kibice, którzy zechcą ukoić na chwilę nerwy po jakimś emocjonującym meczu? Czy w ciągu tych tygodni oni też będą potrzebowali, chociaż na chwilę "strefy bez euro"?

    A może jednak warto ulec emocjom związanym z EURO? Przecież taka impreza to wyjątkowa okazja, żeby rozładować emocje i wspólnie się pobawić! Podsunęliśmy Państwu kilka pomysłów jak uciec przed EURO i gdzie koić skołatane nerwy. Ale może się zdarzyć, że po Euro będzie... jeszcze gorzej? Może po EURO będziemy mieli "smudomanię" albo "szczęsnomanię", jeżeli reprezentacja Polski odniesie jakiś sukces?

    Taki to czas przed nami, że EURO to wielka wyjątkowa impreza - narodowa. To też chwila, gdy tworzymy wspólnotę, coś nas jednak jednoczy. Zdaniem Krzysztofa Bondyry niezainteresowana futbolem mniejszość jest w trudnej sytuacji, bo nie jest w centrum zainteresowania specjalistów od marketingu:

    Ale oczywiście nikt nikogo do kibicowania nie będzie zmuszał - wokół nas są ludzie, którzy kibicami nie są i nie chcą być. Trzeba to uszanować. Tworzone tu i tam nieliczne przecież "strefy bez EURO" nie zakłócą na pewno radości kibiców, którzy przyjadą do Poznania kibicować i tych poznaniaków, którzy do nich dołączą. Może po Euro piłka nożna zyska jeszcze więcej kibiców w naszym kraju, a ministerstwo sportu wdroży jakiś epokowy program edukacyjny dla uzdolnionych piłkarsko dzieci "Polska Mistrzem Świata 2022"?

    Czy na Euro turystycznie skorzystają miasta, kluby, teatry, które promują się właśnie tym, że nie żyją EURO? Czy tworzenie miejsc bez kibiców to dobry pomysł? Kto je będzie odwiedzać? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/