W Poznaniu rozgorzał spór, jakiego jeszcze chyba nie było. Chodzi o odbudowę Pomnika Wdzięczności.
Przypomnijmy, że został on wybudowany przed wojną, ze składek mieszkańców, czyli naszych dziadków i pradziadków, jako wotum wdzięczności za odzyskanie niepodległości przez Polskę i zwycięskie Powstanie Wielkopolskie. Przedwojenny Pomnik Wdzięczności stał na obecnym Placu Adana Mickiewicza. Sama forma architektoniczna nie budziła także wtedy entuzjazmu, chociaż pomnik wykonał ceniony artysta - Marcin Rożek. Jednak poznaniacy pomnik szanowali, eksponowali, można go oglądać na wielu przedwojennych widokówkach. Uczuciowy związek poznaniaków z Pomnikiem Wdzięczności doskonale znali Niemcy i chcąc upokorzyć Polaków, zniszczyli go w 1939 roku.
W 2012 roku na jego ponowne wzniesienie zgodzili się radni Poznania. Ale inicjatorzy do tej pory nie mają pozwolenia od miasta. Na postawienie go nad Jeziorem Malta nie zgadzał się poprzedni prezydent Ryszard Grobelny, także obecny - Jacek Jaśkowiak stoi na podobnym stanowisku. Przewodniczący Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności Profesor Stanisław Mikołajczak mówi, że pomnik w Poznaniu musi stanąć. Jego forma i lokalizacja są "przesądzone". Pomnik ma wyglądać jak ten przedwojenny, nie ma być odstępstw od tamtego projektu, natomiast - jego zdaniem - plac nad Jeziorem Malta od strony ul. Jana Pawła II jest jedynym miejscem nadającym się do ustawienia tak dużego monumentu, gwarantując jednocześnie miejsce do organizowania uroczystości religijnych dla tysięcy ludzi.
Jest już gotowy pierwszy element pomnika, czyli figura Jezusa Chrystusa. Na razie, tymczasowo - jaka mówią inicjatorzy - stanęła przy kościele na Jeżycach. W piątek poświęcił ją arcybiskup Stanisław Gądecki, który nawiązał do historii i zburzenia pomnika przez Niemców , że "było to pohańbienie nie tylko symbolu religijnego, ale także polskich dążeń niepodległościowych". Nabożeństwo miało wojskową oprawę. Obecny był minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, który tłumacząc swoją obecność mówił, że odtwarzany Pomnik Wdzięczności symbolizuje historyczne wartości polskiej armii. Natomiast przewodniczący Komitetu Odbudowy profesor Stanisław Mikołajczak przypomniał, że pomnik odtwarzany jest zgodnie z wolą społeczeństwa.
Tłumaczył też jego znaczenie: "To jest jeden z trzech najważniejszych pomników, które stały w trzech historycznych stolicach Polski".
Na razie nie ma zgody urzędników miasta na
postawienie pomnika na Malcie, nie ma też zgody na postawienie gotowej już
figury Chrystusa. Nie wszystkim podoba się figura Chrystusa, spór toczy się wokół samego wyglądu pomnika. Sprawa toczy się od czterech
lat.
Działacze Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności często
powołują się na zmarłego niedawno Klemensa Mikułę wskazując lokalizację na
Malcie. To dziadek radnego PO i twórca zagospodarowania terenów nad Maltą. Wnuk,
Łukasz Mikuła zaprzecza, jakoby jego dziadek był jednak zwolennikiem ustawienia monumentu w
tym miejscu. Radny Mikuła opowiada się za pozostawieniem figury Jezusa na
Jeżycach.
Prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak, twierdzi, że opowiada się za kompromisowym rozwiązaniem sporu o pomnik. To od decyzji, podległych mu urzędników zależy dalszy los gotowej już figury i pomnika. Czy prezydent powinien stać się mediatorem w tej sprawie i spróbować z Komitetem Odbudowy poszukać miejsca dla Pomnika Wdzięczności - czy tez słusznie oddaje sprawę urzędnikom?
U jednych pomnik budzi sentyment, u innych niechęć. Architekt Jakub Głaz nieraz wypowiadał się krytycznie o wizji artystycznej i urbanistycznej Pomnika Wdzięczności. Co w takim razie zrobić z Pomnikiem? W jakiej formie go odtworzyć?
Tak jak przedwojenny Pomnik Wdzięczności powstał ze społecznych składek, podobnie nowy pomnik powstaje ze składek darczyńców. Jednym z nich jest emerytowany lekarz, Andrzej Gabler, który na wykonanie figury Chrystusa podarował sporą sumę. Dlaczego?
Dlaczego Pomnik Wdzięczności budzi takie spory ? Czy potrzebny jest w Poznaniu? Czy jesteśmy winni przodkom odtworzenie zburzonego przez Niemców Pomnika? Dlaczego odbudowa Pomnika Wdzięczności, który ma tak ciekawą przeszłość, budzi dziś tyle skrajnych uczuć? Czy jest miejsce na ten pomnik w Poznaniu? Jak ten spór zakończyć - jak poszukać kompromisu?