Zbiornik retencyjny w Jeziorsku przejął znaczną część wody, ale także polder w Golinie znacznie ściął kulminację. - Na terenie polderu mieszka około stu rodzin. Jest plan, by wszystkich stamtąd wyprowadzić - mówi wojewoda.
Trzeba teraz dokładnie ustalić granice tego polderu, tak, by na tym terenie nie było budynków mieszkalnych ani żadnej infrastruktury. Wstępnie wojewoda określi kwotę, jaką trzeba by zapłacić za te grunty na 100-150 milionów złotych. Mimo tak dużych kosztów warto je ponieść - mówi wojewoda, bo - jak zaznacza - powódź też kosztuje. Niestety zajmie to trochę czasu. Przede wszystkim musi wejść odpowiednia specustawa.
Prawdopodobnie już w piątek lub w sobotę Warta w Kole spadnie poniżej poziomu alarmowego. Zbiornik w Jeziorsku zrzuca od piątku 110 m3/sek wody. Obniżenie poziomu Warty ma umożliwić grawitacyjny wypływ wody z polderu Golina. Już teraz możliwy jest dojazd do wszystkich gospodarstw na terenie zalewowym. W sumie podtopieniu uległo tam 86 domostw. Zgodnie z przygotowaną przez IMGW analizą, na terenie polderu znajduje się ok. 28 mln m3 wody.