Sposób na dopalacze?
Od 6 września w Polsce obowiązują nowe przepisy ustawy o petycjach. Gwarantują, że żadna petycja nie może zostać bez odzewu i musi być rozpatrzona w ciągu trzech miesięcy. Adresat petycji musi też informować autora o podejmowanych krokach wraz z uzasadnieniem.
Pierwszą w nowych warunkach prawnych petycję do wojewody wielkopolskiego skierowali członkowie Stowarzyszenia Czysta Nekla. Chcą, by wojewoda zaskarżył do NSA wyrok sądu niższej instancji dotyczący pozwolenia na budowę fabryki paliw alternatywnych w Starczanowie.
Marek Gumpert z Czystej Nekli wyjaśnia, że protest przeciwko budowie trwa od dawna. - Wskazujemy urzędnikom, że ta inwestycja jest niekorzystna dla nas - mówi. Niedawny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu otworzył inwestorowi drogę do budowy fabryki. - Skarga wojewody do Naczelnego Sądu Administracyjnego to jedyna droga, by tę inwestycję zablokować - tłumaczy Piotr Robakowski, także członek Czystej Nekli.
Rzecznik wojewody Tomasz Stube zapewnia, że wojewoda zajmie się petycją szybko i zgodnie z nowym prawem, którym nie czuje się skrępowany. Stube zastrzega, że wojewoda musi ocenić sprawę obiektywnie. Petycję podpisało 361 osób.
Nowa ustawa o petycjach - autorstwa pilskiego senatora Mieczysława Augustyna - zakłada, że z petycją może wystąpić nawet jeden obywatel, o ile czyni to w interesie ogółu, a nie tylko własnym.