W Lesznie brakuje basenów
Po tym, jak dyrektor przychodni, który odpowiadał za budowę, stracił pracę, a sprawę bada CBA, nie ma szans, by inwestycja rozpoczęła się w tym roku.
Radni PiS przekonują, że miasto mogłoby skorygować projekt i wykorzystać pieniądze między innymi na opiekę hospicyjną czy usługi opiekuńcze w domach pacjentów.
- To także przewidywał projekt miasta. Data rozpoczęcia realizacji tego projektu na 20 milionów złotych, to wrzesień tego roku. Zakończenie to sierpień 2021 roku. Cóż zatem stoi na przeszkodzie, żeby zrealizować te program, skoro wiceprezydent Jędrzej Solarski deklaruje budowę i oddanie Centrum Senioralnego w 2020 roku - mówi radna PiS Ewa Jemielity.
Do władz miasta apeluje także kandydat PiS na prezydenta Poznania Tadeusz Zysk. Przekonuje, że miasto ma jeszcze dwa dni na kontynuowanie starań o 20-milionową unijną dotację.
- Ten projekt jest bardzo dobry i potrzebny. Pieniądze są, ale nikt nie chce po nie sięgnąć, by realizować projekt. Mamy wrażenie, że władze Poznania unikają takich przedsięwzięć, by ich po prostu nie robić. Nam bardzo zależy, by te dwa dni wykorzystać na te lekkie poprawki doskonałego wniosku i potem - miejmy nadzieję - miasto przystąpi do realizacji tego projektu, który jest tak bardzo potrzebny osobom starszym - argumentował Tadeusz Zysk.
Wiceprezydent Poznania Jędrzej Solarski powiedział Radiu Poznań, że w tej chwili miasto nie może przystąpić do negocjacji o unijną dotację, bo musiałoby poświadczyć nieprawdę. Nie jest w stanie wybudować centrum dla seniorów w wymaganym terminie, a unijne pieniądze miały pójść przede wszystkim na usługi prowadzone w tej placówce, a nie w domach pacjentów.
Wiceprezydent zadeklarował, że miasto o unijną dotację będzie się starać na początku przyszłego roku. Wtedy urzędnicy przedstawią urealniony projekt budowy centrum dla seniorów.