Decyzja powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Poznaniu dotyczy dwóch odcinków budzącej od lat kontrowersje linii wysokich napięć. Po tym jak mieszkańcy obalili przed sądami kolejne decyzje administracyjne, na podstawie których postawiono słupy na tych odcinkach – nadzór budowlany musiał ocenić, czy uda się “zalegalizować” tę już zrealizowaną inwestycję. Tzn. inwestor musiał przedłożyć dokumenty, mówiące o tym, iż stojące już słupy nie kolidują w żaden sposób z wymogami prawnymi dla tego typu inwestycji. A nadzór budowlany te dokumenty ocenił.
"Ta linia nie narusza przepisów techniczno-budowlanych" - powiedział Radiu Merkury Marcin Walczak z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Poznaniu.
Mieszkańcy gminy Kórnik, którzy od kilku lat protestują przeciw lokalizacji ogromnych słupów i przewodów z silnym prądem w pobliżu domów - swego czasu przed sądem udowodnili, że pozwolenie na budowę tych słupów miało wady prawne i teraz liczyli w skrajnej wersji na nakaz rozbiórki słupów. Od decyzji powiatowego inspektora przysługuje im odwołanie do inspektora wojewódzkiego.