Sprawa dotyczy instalowania w samochodach marki Volkswagen, Audi, Seat i Skoda oprogramowania, które pozwalało manipulować poziomem emisji spalin podczas testów. Chodzi o spełnianie normy Euro 5.
Jak tłumaczy prezes UOKiK Tomasz Chróstny, wypracowanie ugody pozwala uniknąć wieloletniego procesu sądowego z Volkswagen Group Polska.
Ugoda i wydana w związku z nią decyzja potwierdza, że spółka stosowała praktyki polegające na wprowadzeniu konsumentów w błąd, między innymi co do ekologiczności pojazdów z silnikiem Diesla typu EA189. Potwierdziliśmy, że spółka kierowała do sprzedawców pojazdów wytyczne i komunikaty, które sugerowały automatyczne nieuwzględnienie reklamacji, pomimo niezgodności towaru z umową
- mówi Chróstny.
Nałożona na spółkę w 2022 roku kara miała wynosić 120 milionów złotych. Volkswagen odwołał się i w ramach ugody wywalczył kwotę 73 milionów 750 tysięcy złotych.
W przesłanym do naszej redakcji stanowisku, Volkswagen zaznacza, że samochody z oprogramowaniem uzyskiwały świadectwa homologacji państwowych organów.
Grupa Volkswagena wyciągnęła wnioski ze sprawy Diesla
- zapewnia w oświadczeniu polski oddziału koncernu i wskazuje na szereg zmian wprowadzonych w organizacji pracy.