Wydłużenie pracy miejskiej toalety obiecywał prezydent Ryszard Grobelny. Zapewniał, że będzie ona otwarta do godz. 3 lub 4 rano. Tymczasem w nocy z soboty na niedzielę miejski szalet na Starym Rynku był zamknięty dużo przed północą.
I odpowiedzialny za to urzędnik dziś się tłumaczył. - Pewnych rzeczy nie można załatwić szybko. Mamy jednak nadzieję, że już wkrótce od czwartku do niedzieli toaleta będzie czynna dłużej - mówi Rafał Łopka, rzecznik Urzędu Miasta Poznania. Urzędnicy tym razem nie chcą już nic obiecywać, ale prawdopodobnie nie będzie to najbliższy weekend, a dopiero następny. Pytanie jednak, czy ludzie imprezujący na rynku, zamiast w bramach będą swoje potrzeby fizjologiczne załatwiać w płatnej toalecie. Na zlikwidowanie opłat nie ma szans.