Dni Łazarza to okazja do świętowania i do przypomnienia problemów, jakie ma ta dzielnica. - W ciągu ostatniej dekady Łazarz wyludnił się o prawie 11 tys. ludzi. Wyludnia się ul. Głogowska, na której jest coraz więcej pustych lokali. Janusz Ludwiczak od ośmiu lat prowadzi portal Łazarz pl. Jak mówi wyludnianie to nie jedyny problem dzielnicy. - Kierowcy parkują nawet na chodnikach, część kamienic jest pustych, nikt w nich nie mieszka - mówi Ludwiczak.
Pomimo problemów - Łazarz to piękna dzielnica - mówi historyk marek Rezler. Jej sercem jest Rynek Łazarski. A serce dzielnicy wiele mówi o Poznaniu. - Jeżeli ktoś mówi, że jest z Łazarza, tzn. że jest to szczun, prawdziwy poznaniak - mówi Rezler.
Dzieje dzielnicy sięgają XVI wieku. Jeszcze ponad sto lat temu była to wieś. Do dziś stoi budynek ostatniego sołtysa Łazarza, częściowo spalony, zniszczony i otoczony reklamami sex-shopów. Dni Łazarza są okazją do poznania dzielnicy i integracji mieszkańców. Do wtorku zaplanowano koncerty, zabawy i konkursy. Będzie też Festyn Łazarski w sobotę w Parku Wilsona.
Ulicami Wyspiańskiego i Głogowską przeszła Parada Łazarska (foto: poniżej). W kolorowym marszu przeważali uczniowie łazarskich szkół, ale przyszło też wielu starszych poznaniaków. Paradę rozpoczął tradycyjny wystrzał z armaty. Marsz wyruszył przy dźwiękach orkiestry dętej, wśród uczestników można było wypatrzeć małych judoków, tancerzy w strojach ludowych, harcerzy i przede wszystkim kolorowo poprzebieranych uczniów okolicznych podstawówek. Nie zabrakło też starszych - manifestujących swoje ulubione zajęcia i miłość do Łazarza. Marsz zakończył się przed LO nr 8.
