Wystraszona dziewczynka stała przy bardzo ruchliwej ulicy Młyńskiej. Zwróciła uwagę jednego z kierowców. Mężczyzna zatrzymał się. Nie mógł jednak nawiązać kontaktu z dzieckiem.
Na miejscu pojawił się strażnik miejski, który wezwał policję. Ta szybko ustaliła rodziców malucha. Kiedy funkcjonariusze pukali do ich drzwi, przerażona matka ruszała na poszukiwania córeczki. Jak tłumaczyła była zmęczona po nocnej zmianie i na chwilę zasnęła. Ojciec był w pracy. Dziewczynka wykorzystała drzemkę mamy i wymknęła się z domu.
Sprawa znajdzie finał w Sądzie Rodzinnym. Zgodnie z przepisali skierowali ją tam kościańscy policjanci.