Nauczycielki zostały zwolnione
Wszystko dlatego, że mimo wcześniejszych zapowiedzi w tym roku nie trzeba posyłać sześciolatków do szkół. W Poznaniu skorzystali z tego prawa rodzice 351 dzieci. Skutki tego są takie, że o tyle mniej będzie miejsc w przedszkolach dla trzylatków. Czy apel miasta pomoże? Nie wiadomo, bo sam wiceprezydent Dariusz Jaworski nie chce zmuszać rodziców do posłania dzieci do szkoły. "Dlatego, żeby ktoś nie pomyślał, że tworzymy atmosferę szantażu" - mówi Jaworski.
Obawy rodziców, którzy nie chcą posyłać sześciolatków do szkół, rozumie np. dyrektor szkoły podstawowej im Mikołaja Kopernika Jolanta Czereśniowska. "Bo jest to b.istotna zmiana w życiu dziecka. Ale skoro klamka zapadła, to może warto dziecko posłać już teraz, tym bardziej, że pozostawienie w przedszkolu ma minusy - mówi Andrzej Tomczak dyrektor wydziału oświaty urzędu miasta "Dziecko będzie po raz drugi przygotowywane do dojrzałości szkolnej , to zależy od woli rodziców" - mówi Tomczak. A jeśli rodzice uważają, że dziecko nie jest gotowe? "To samo pytanie można postawić w przypadku siedmiolatka" - pada argument