56-letni Arkadiusz N. w lipcu ubiegłego roku zaatakował najbliższych młotkiem kamieniarskim. Prokuratura oskarżyła go także o próbę zabicia brata i jego syna. Do tych zarzutów oskarżony się nie przyznał, do zamordowania matki i sąsiadki już tak. Dożywocie to kara za wszystkie te przestępstwa.
O taki wyrok łączny zgodnie wnioskowali: prokurator i pełnomocnik brata oskarżonego. Bezrobotny Arkadiusz N. mieszkał razem z matką na Łazarzu. Motywem zabójstwa był rodzinny konflikt o mieszkanie. Oskarżony zabił matkę i sąsiadkę, która ją wspierała. Zadał im z dużą siłą liczne ciosy.
Brat oskarżonego i jego syn przeżyli tylko dlatego, że się bronili i uciekli z mieszkania. Sąd przyznał także zadośćuczynienie poszkodowanym rodzinom. Wyrok nie jest prawomocny.