NA ANTENIE: Zielono mi
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Drzwi zabite deskami...

Publikacja: 12.11.2012 g.15:45  Aktualizacja: 12.11.2012 g.16:08
Poznań
Do naszej redakcji zatelefonował Tadeusz Urbaniak z podkościańskiej Kurzej Góry, żeby poskarżyć się, że z żoną zostali wyrzuceni ze swojego mieszkania na bruk. Tłumaczył, że mieszkał od blisko 30 lat w budynku kościańskiego nadleśnictwa, umowę najmu miał podpisaną na czas nieokreślony, nie zalegał z opłatami.
Wnętrze mieszkania - Archiwum Radia Merkury
/ Fot. (Archiwum Radia Merkury)

Spis treści:

    Małżonkowie twierdzą, że dwa lata temu nadleśnictwo poprosiło ich o wyprowadzenie się z tego mieszkania, wskazało inne, na które z uwagi na stan techniczny nie zgodzili się. W piątek rano, na podstawie wyroku sądowego, ich mieszkanie zajął komornik, w tym czasie pan Tadeusz był w szpitalu, a jego żona w pracy.

    - Nie mamy już do czego wrócić, bo mieszkanie zostało zabite deskami a wszystko z mieszkania wyniesione i złożone podobno w jakimś garaż. Mieszkaliśmy 30 lat w tym mieszkaniu, pracowałem 30 lat w tej firmie - nagle okazało się, że mieszkanie jest niezmiernie potrzebne na biura i wyrokiem sądowym okazało się, że musimy to mieszkanie opuścić - mówią małżonkowie. 

    Nadleśniczy Władysław Praiss mówi: Wszystko zostało załatwione oficjalnie, jest wyrok sądowy od pół roku. Komornik zgodnie z literą prawa powiadamiał ich, że w tym dniu będzie eksmisja. Do tego małżeństwa przez pięć lat wyciągałem rękę: mieszkania zastępcze, inne rzeczy; była możliwość wykupu - odpowiedź zawsze była na "nie" - twierdzi nadleśniczy. 

    Małżonkowie zostali skierowani do ośrodka wychodzenia z bezdomności w Poznaniu.

    Komornik, który eksmitował mieszkańców Kurzej Góry nie chciał z rozmawiać z dziennikarzem Radia Merkury, ponieważ zgodnie z przepisami nie jesteśmy stroną postępowania. Piotra Lisiaka, naczelnika Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej Urzędu Miasta w Lesznie, zapytaliśmy kogo można eksmitować w okresie ochronnym, który obowiązuje od 1 listopada do 31 marca. Okazuje się, że od ubiegłego roku zakaz eksmisji w okresie ochronnym nie obejmuje osób, znecających się nad rodziną i tych, które rażąco wykraczają przeciwko porządkowi domowemu lub bezprawnie zajęły mieszkanie. Czy w tym wypadku zachodziła któraś z przesłanek?

    Na razie pan Tadeusz nadal jest w szpitalu a jego żonę przygarnęli znajomi. O całej sprawie powiadomili już policję i prokuraturę.

    https://radiopoznan.fm/n/