Powodem utrudnień w ruchu w niemal całym Poznaniu jest jednoczesny remont dwóch ważnych węzłów komunikacyjnych: ronda Jana Nowaka-Jeziorańskiego oraz okolic Ronda Kaponiera.
- Jeśli chodzi o inwestycje Zarządu Dróg Miejskich, to fakt, że kilka inwestycji się zbiegło nie jest niczym dziwnym. My niedawno zakończyliśmy inwestycje na ul. Bukowskiej i teraz rozpoczęliśmy prace w pobliżu Ronda Kaponiera - wyjaśnia Tomasz Libich. - W tym samym czasie prowadzone są także inne inwestycje miejskie, ale przecież my nie możemy w tym przeszkadzać - dodaje.
Na decyzję o jednoczesnym remoncie obu rond miało także wpływ wsparcie inwestycji ze środków Unii Europejskiej. ZDM deklaruje, że stara sie - w ramach swoich kompetencji - ułatwić życie w zakorkowanym Poznaniu, zmieniając choćby cykle świateł w okolicach newralgicznych miejsc. Tymczasem kierowcy i pasażerowie MPK odnoszą wrażenie, że miasto nie jest przygotowane na wynikające z remontów utrudnienia. Skarżą się na brak alternatywnych objazdów, taksówkarze ponosza straty z powodu korków i skarg klientów, którzy nie chcą płacić, jeśli do celu nie trafia na czas.