Leszno świętuje powrót do Macierzy
W pożarze zginął 11-letni chłopiec, a jego matka zmarła w szpitalu. Ojciec rodziny wraz z dwójką najmłodszych dzieci zdołali się uratować.
Kilka wdechów toksycznego dymu z tlących się na poddaszu przedmiotów wystarczyło, by dziecko straciło przytomność. Taką prawdopodobną przyczynę zdarzenia podał badający sprawę biegły.
W ramach prowadzonych czynności przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia. Uczestniczył w nich biegły z zakresu pożarnictwa. Z czynności sporządzony został protokół. W jego treści wskazano, odwołując się do stanowiska biegłego jako prawdopodobną przyczynę przegrzanie baterii w zabawce
- mówi Radiu Poznań szef prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim Janusz Walczak.
Prokurator dodał, że ustalenia te będą weryfikowane. - Nie sposób na tym etapie postępowania w sposób kategoryczny uznać, że podana przyczyna pożaru nie ulegnie zmianie - powiedział Walczak.
Wsparcie rodzinie zaoferowały władze Kępna. Do pomocy włączyli się też mieszkańcy wsi.
CZYTAJ TEŻ: Tragiczny pożar w Myjomicach. Jest druga ofiara