30 maluchów znajdzie tu miejsce. W Dolsku otwarto nowy żłobek
Astronomicznym zjawiskiem roku jest zaćmienie Słońca, które będzie w Polsce widoczne częściowo. Maksymalna faza w naszym kraju wyniesie 88 proc. w Dolinie Kłodzkiej, a na Mazurach będzie to maksymalnie 85 proc.
Podczas tego zjawiska Słońce będzie dość nisko nad horyzontem, bowiem zaćmienie rozpocznie się przed zachodem Słońca. Natomiast koniec zaćmienia nastąpi po schowaniu się Słońca za horyzont. W Polsce na wschód od linii Olsztyn-Łódź-Opole faza maksymalna nastąpi już po zachodzie naszej dziennej gwiazdy. Najgorsza sytuacja będzie w Bieszczadach, gdzie przez to uda się zobaczyć tylko 42 proc. zasłoniętej tarczy.
W naszym kraju zaćmienie częściowe rozpocznie się, w zależności od miejsca - od około godz. 19.10 do około 19.20.
Momenty zaćmienia dla wybranych miast, podane według „Almanachu astronomicznego na rok 2026”, wydanego przez Polskie Towarzystwo Astronomiczne (PTA). Podane są kolejno: początek, faza maksymalna, koniec zaćmienia: Białystok – 19.13, brak maksimum, 20.01, Gdańsk – 19.11, 20.05, 20.23, Kraków – 19.18, brak maksimum, 20.04, Łódź – 19.16, 20.08, 20.12, Poznań – 19.15, 20.10, 20.24, Szczecin – 19.14, 20.08, 20.36, Warszawa – 19.15, 20.07, 20.07, Wrocław – 19.17, 20.12, 20.19.
Mimo zakrycia części tarczy słonecznej przez Księżyc, nadal jest ona zbyt jasna dla naszego oka. Aby bezpiecznie spojrzeć na Słońce, warto użyć specjalnych okularów do zaćmień Słońca (to coś innego niż zwykłe okulary przeciwsłoneczne).
Dla chętnych do śledzenia zjawiska w sposób wirtualny dostępne będą transmisje internetowe w różnych mediach społecznościowych. Zarówno z Polski, jak i z rejonów zaćmienia całkowitego.
„W okolicach Poznania najlepsze do obserwacji będą wieże widokowe na Szachtach czy w Puszczy Zielonce lub plaża nad Kiekrzem” – mówi prof. Tomasz Kwiatkowski z Instytutu Obserwatorium Astronomicznego UAM.
Nauka kiedyś z tego bardzo korzystała, bo nie było na przykład satelitów, czy sond kosmicznych. Nie patrzymy na takie słońce gołym
okiem niezabezpieczonym ciemnymi szkłami. Trzeba albo kupić sobie specjalne okulary słoneczne albo nie patrzeć bezpośrednio, tylko
smartfon wycelować. Zwykłe okulary przeciwsłoneczne nie są tu wystarczające.
Po zaćmieniu Słońca można od razu poczekać na nocne atrakcje na niebie. Będzie widać sporo „spadających gwiazd”, czyli meteorów z roju Perseidów. Zarówno w Polsce, jak i w innych wspominanych krajach. W przypadku meteorów nie potrzeba okularów ochronnych. Widoczne są na całym niebie, a więc kwestia przesłonięcia horyzontu nie ma tutaj znaczenia, o ile budynek czy drzewo nie zasłania nam bardzo dużej części nieba.
Dla „łowców spadających gwiazd” dobra wiadomość jest taka, że Księżyc chwilę wcześniej przesłonił Słońce, a więc jest w nowiu i jego blask nie będzie przeszkadzał w wypatrywaniu meteorów.