Dziury, brak chodników, wąskie pasy, niekończące się remonty i korki – to główne problemy, na które skarżą się kierowcy w Wielkopolsce. Lista kłopotliwych miejsc jest długa: ulica Dobrzecka i św. Michała w Kaliszu, Obornicka w Poznaniu, a także dojazd do drogi krajowej nr 92 przez Siekierki w powiecie poznańskim. Potrzeby są ogromne, a środków na ich realizację wciąż brakuje. Tematem dnia w Radiu Poznań są dziś właśnie te infrastrukturalne bolączki – o sytuacji w różnych częściach regionu będziemy informować co godzinę.
W gminach powiatu poznańskiego lawinowo przybywa mieszkańców, ale stan dróg pozostaje bez zmian.
W ciągu ostatnich 15 lat populacja niektórych miejscowości zwiększyła się dwukrotnie. Wraz z tym rośnie natężenie ruchu na drogach dojazdowych do szkół i większych ośrodków. Przykładem infrastruktury, która nie nadąża za rozwojem regionu, jest droga łącząca Gowarzewo z Siekierkami Wielkimi. - Jej stan zagraża bezpieczeństwu naszych dzieci - alarmuje sołtys Gowarzewa, Lidia Lamel.
Nie ma porządnego chodnika ani pobocza, którym można dotrzeć na przystanek. Rodzice boją się puszczać dzieci bez opieki i trudno mi się temu dziwić. Samochody, które tędy jeżdżą, często przekraczają też prędkość.
Drogi są sukcesywnie remontowane, ale - jak przyznaje Marek Bereżecki, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych – budżet i możliwości pozyskiwania środków zewnętrznych są ograniczone.
Rocznie możemy liczyć na dwa, maksymalnie trzy dofinansowania. Gmin mamy siedemnaście, czyli jakbyśmy w każdej z nich chcieli robić jedną drogę, to mamy już 17 tytułów - na to nas absolutnie nie stać
- zaznacza Marek Bereżecki.
Jedną z dróg, których remont został wstępnie zaplanowany, jest przebudowa trasy między Gowarzewem a Siekierkami Wielkimi. Dokumentacja projektowa ma być gotowa w przyszłym roku.
Dzięki 3,5 miliona złotych dofinansowania z rządowego Funduszu Rozwoju Dróg Samorządowych trwa remont ważnej drogi powiatowej z Osińca do Lubochni.
– To 8 km nowego asfaltu – mówi starosta powiatu gnieźnieńskiego Tomasz Budasz.
To największa inwestycja drogowa, jaką powiat gnieźnieński realizuje od lat.
Chcemy na niej poprawić bezpieczeństwo poprzez budowę trzech dodatkowych przejść dla pieszych. Przy Szczytnikach dodatkowo pojawi się radarowy pomiar prędkości. Ta droga od lat czekała na remont. Do października trzeba będzie się przemęczyć z utrudnieniami, ale pod koniec roku mieszkańcy odczują znaczną poprawę
– zapowiada starosta.
Starosta dodał, że dzięki korzystnym cenom inwestycji uzyskanym w przetargach, jeszcze w tym roku uda się wyremontować drogę między Niewolnem a Smolarami w gminie Trzemeszno.
Inwestycja planowana od lat i równie długo wyczekiwana – ale jej rozpoczęcia wciąż nie widać. Rozbudowa ulic Dobrzeckiej i św. Michała do Ronda Dobrzec w Kaliszu już trzykrotnie była przekładana. Powodem są błędy przetargowe.
Ulice Dobrzecka i św. Michała to jedne z najgorszych dróg w Kaliszu – jeździ się po nich fatalnie, bo od lat nie były remontowane. W 2023 roku miastu udało się uzyskać promesę na 30 milionów złotych z Rządowego Programu Inwestycji Strategicznych, ale do dziś nie udało się wyłonić wykonawcy.
Przetarg ogłoszono w połowie ubiegłego roku, ale procedura wciąż nie została zakończona. Kaliski radny Dariusz Grodziński w środę złożył w tej sprawie kolejną interpelację. Poprosił o podanie przyczyn wszystkich przesunięć terminów składania ofert – od września ubiegłego roku – które uniemożliwiają rozstrzygnięcie przetargu.
Drogi Dobrzecka i św. Michała rozpadają się kompletnie
– mówi Grodziński. Dodaje, że choć nie są to drogi strategiczne, to mają ogromne znaczenie, bo łączą Kalisz z powiatem ostrowskim.
Prace miały rozpocząć się w grudniu 2023 roku i zakończyć we wrześniu 2026. Tymczasem procedura przetargowa trwa już od 9 miesięcy – i końca nie widać.
Ta inwestycja zmieni komunikacyjną mapę regionu. Budowa obwodnicy Rogoźna nabiera tempa. Nowa trasa, o długości nieco ponad 7 kilometrów, ma odciążyć centrum miasta z ruchu tranzytowego. Inwestycja realizowana na zlecenie Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Poznaniu ma zostać ukończona do 30 lipca 2026 roku.
To najdroższa inwestycja drogowa ostatnich lat w regionie. Nowa obwodnica przebiegać będzie od miejscowości Cieśle i Marlewo do Gościejewa, gdzie połączy się z drogą krajową nr 11.
Projekt zakłada budowę nowoczesnej jezdni o szerokości 7 metrów z poboczami, a także szeregu obiektów inżynierskich, w tym mostu na rzece Wełna, wiaduktu nad linią kolejową Poznań–Piła oraz przepustów nad rzekami Rudka i Struga Sokołowska.
Według najnowszych informacji zaawansowanie prac wynosi około 30 procent.
– Prac nie da się nie zauważyć – mówi radny powiatowy Bogusław Janus.
Jadąc chociażby w stronę Wągrowca drogą wojewódzką nr 241, widać już roboty ziemne – za Olszyną. Robota naprawdę idzie.
Budowa obwodnicy to koszt około 147 milionów złotych. Aż 98,5 miliona pochodzi z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Nowa trasa nie tylko odciąży centrum miasta, ale też otworzy nowe możliwości rozwoju dla lokalnych firm i inwestorów.
Ulice Ujska, Kochanowskiego i Kościelna w Chodzieży, których zarządcą nie jest miasto, a powiat chodzieski, w tym roku przechodzą drogowy „renesans”. Od ponad miesiąca trwa remont, który znacząco poprawi stan tych zdegradowanych ulic. Koszt inwestycji to około 9 milionów złotych.
Jednak na terenie Chodzieży są jeszcze inne drogi powiatowe, które nadal cierpliwie czekają na swoją kolej.
Wśród nich znajduje się między innymi ulica Słoneczna – długa i prosta, ale pełna łat i nierówności.
Ulica Słoneczna może doczekać się częściowego remontu już wkrótce. Jeśli jednak chodzi o gruntowną przebudowę, która jest tam niezbędna – razem z wymianą gruntu – to raczej mowa o najbliższych latach
– wyjaśnia starosta chodzieski Adrian Urbański.
To oznacza, że ulica Słoneczna przez pewien czas będzie nadal łatana. Podobna sytuacja dotyczy ulicy Fabrycznej, której stan techniczny może się jeszcze pogorszyć – właśnie przez nią prowadzony jest objazd dla remontowanego skrzyżowania ulic Dworcowej i Kościuszki. Mieszkańcy twierdzą, że remontu tej ulicy nie pamiętają nawet „najstarsi chodzieżanie”.
– Oj, to tylko takie łatanie dziurek było zeszłego roku, nic więcej.
– Częściowo remontowana, ale całkowicie? Nie. Co roku tylko łatają – i na wiosnę, i zimą.
– Rowerem ciężko się tam jeździ. Są dziury, a teraz jeszcze więcej ruchu, to trzeba bardzo uważać – „oj, oj, oj”.
– Ciężko się jeździ i to od dawna. Dużo dziur. A ja jeżdżę tamtędy dwa razy dziennie z synem do przedszkola. No, nie jest to fajna ulica
– mówią o Fabrycznej mieszkańcy Chodzieży.