Trwa demontaż ramp prowadzących na nieużywany parking samochodowy na dachu pasażu. Obawy mieszkańców wzbudziło rozpoczęcie prac w sobotę o godzinie 22. Jak przekazał Radiu Poznań rzecznik prasowy odpowiedzialnej za prace firmy Archicom Radosław Górecki, taką porę wybrano, żeby roboty nie były uciążliwe dla klientów.
Robotnicy przerwali prace z powodu reakcji radnych, jak twierdzi przedstawiciel spółki: "w związku z narastającym napięciem". Samo prowadzenie rozbiórki ma nie zakłócać działania pasażu.
Inwestor planuje rozpocząć burzenie części budynku z lokalami w czerwcu, kiedy skończą się umowy najemców, jednak sklep Kaufland pozostanie otwarty do końca roku.
Przedstawiciel spółki zapewnia, że rozbierane rampy są żelbetowe, a więc wbrew obawom radnych nie ma w nich azbestu.
Jak podkreśla rzecznik prasowy Archicomu, firma posiada prawomocne pozwolenie na rozbiórkę.
Rozumiemy, że wygaszanie działalności centrum handlowego i jego rozbiórka budzą emocje. Cały proces i dalsze działania są i będą prowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz przy zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa
- napisał Radosław Górecki.
Czytaj także: Ruszyła rozbiórka pasażu na Piątkowie. Radni oburzeni ekspresowym tempem prac