Źle urodzone - ładne czy brzydkie?
Dwa lata temu tygodnik opublikował tekst o Hansie S., przedsiębiorcy, który został skazany za molestowanie seksualne swoich pracowników. Hans S., który prowadził firmę w okolicy Wrześni, sponsorował klub sportowy i został honorowym obywatelem miasta Miłosław – dla dziennikarzy był osobą publiczną. W artykule podali jego nazwisko i opublikowali zdjęcie. Informacje z niejawnego procesu dostali z… Sądu Rejonowego we Wrześni, który udostępnił im akta. Dziennikarze uznali ten fakt za zgodę na publikację pozyskanych informacji.
Poznański sąd uznał dziennikarzy za winnych, ale w trybie nadzwyczajnym złagodził karę. Sąd uznał, że redakcja tygodnika nie była świadoma bezprawności swego działania. Sąd w Poznaniu nakazał jedynie dwóm dziennikarzom zapłacić po 800 zł na rzecz wskazanych organizacji. Szef Wiadomości Wrzesińskich Waldemar Śliwczyński zapowiada apelację. Jego zdaniem swoim wyrokiem sąd sam sobie zaprzeczył. Naczelny tygodnika obawia się ponadto, że po takim wyroku Hans S. może dochodzić swoich praw na drodze cywilnej.