Brak placów zabaw w pobliżu domów to problem nie tylko ulicy Hożej. Tak jest na wielu małych osiedlach. Deweloperzy budując domy, chcą zabudować każdy wolny kawałek terenu, nie dbają o to, by dzieci miały do dyspozycji place zabaw. Dlaczego inwestorzy stawiając budynki nie myślą o skrawku wolnego miejsca dla dzieci? Adam Kłysz, naczelnik wydziału budownictwa Urzędu Miejskiego w Kaliszu, uważa, że po okresie transformacji ustrojowej zmieniło się planowanie osiedli. A co mówią przepisy budowlane?Czy inwestor ma obowiązek zapewnić w pobliżu budynku miejsca rekreacji dla dzieci?
Mieszkańcy ul. Hożej w Kaliszu napisali do prezydenta miasta list w tej sprawie: Zwracamy uwagę na dramatyczną sytuację dzieci mieszkających przy ul. Hożej. Występuje tutaj brak wspólnej przestrzeni służącej do celów rekreacyjnych, miejsc w których dzieci mogą spędzać wolny czas w pobliżu domów. Efektem takich działań planistycznych jest sytuacja, w której dzieci bawią się na ulicach, parkingach, przy śmietnikach. Jako mieszkańcy i rodzice żądamy zorganizowania miejsca publicznej rekreacji i zabaw dla dużej grupy dzieci w okolicach ulicy Hożej. Władze miasta widzą problem, ale nie bardzo wiedzą jak go rozwiązać....
Wiceprezydent Kalisza zapewnił, że miasto będzie szukało rozwiązań, aby zapewnić dzieciom bezpieczną przestrzeń, ale czy trzeba takich dramatycznych listów i inicjatyw mieszkańców, aby takie miejsca dla dzieci powstawały wszędzie tam gdzie stoi kilka budynków wielorodzinnych, nawet jeśli należą one do różnych inwestorów? Mieszkańcy ulicy Hożej zarzucają władzom miasta nieumiejętne planowanie terenów pod zabudowę wielorodzinną. Miasto twierdzi, że nie ma na to wpływu....
A jak ten problem został rozwiązany na Państwa osiedlu? Czy dzieci mają się gdzie bawić? Zapraszamy do dyskusji na antenie (od 12.20) i na naszej stronie internetowej.