Wystawa, pokazywana w ostatnich tygodniach w Warszawie, od 8 listopada prezentowana będzie w Ostrowie Wielkopolskim, w Forum Synagoga. Obejmuje ona ponad 400 dokumentów i fotografii z polskich i niemieckich archiwów, ale także bezpośrednio od osób, które dotknęła trauma wypędzeń.
"W ciągu 15, 20 minut ludzie wyrzucani byli z mieszkań i domów, pozbawiani dorobku i majątku życia. To był zorganizowany na wielką skalę rabunek polskiego mienia. Dla każdego, kto to przeszedł był to wielki dramat. To jest taka skala wydarzeń w historii regionu i całego kraju, że zasługuje na upamiętnienie. Także poprzez pomnik" - dodaje Jacek Kubiak.
Współcześni Niemcy także pomagali przy powstaniu wystawy. Udostępniali swoje archiwa i zgromadzoną tam dokumentację. "Przeciętny Niemiec, nawet dobrze wykształcony, jest przekonany, że brutalna wojna zaczęła się w 1941 roku, od napaści Niemiec na Związek Radziecki. A przedtem to była taka zwykła wojna. To nie była taka zwykła wojna - ci sami ludzie, którzy zaplanowali i zorganizowali Holocaust, organizowali także masowe deportacje Wielkopolan już w 1939 roku" - mówi Jacek Kubiak.
Po Ostrowie Wielkopolskim wystawa "Wypędzeni 1939..." trafi do Krotoszyna. Projekt dokumentowania losów Wielkopolan podczas II wojny światowej będzie kontynuowany przy wsparciu Związku Miast Polskich i Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu. Współautorami wystawy, obok Jacka Kubiaka, są Małgorzata Szmidt i Janusz Zemer.