Do sądu przeciwko Skarbowi Państwa i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wystąpiły trzy samorządy: Swarzędz, Pobiedziska i Łubowo, przez które przebiega stara piątka. Wszystkie w Sądzie Okręgowym przegrały. Swarzędz pierwszy odwołał się do Sądu Apelacyjnego i chce, by ten o pomoc w rozwiązaniu sprawy poprosił Sąd Najwyższy.
- Problem powinien rozstrzygnąć Sąd Najwyższy, bo automatycznie, z mocy prawa przeniesiono na gminę bardzo obciążające finansowo obowiązki - przekonywał pełnomocnik Swarzędza mecenas Maciej Majewski.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad domaga się odrzucenia wniosku gminy. Jej pełnomocnik Tomasz Depa mówił w sądzie, że obowiązujące przepisy są jasne, a prawo obowiązuje wszystkich.
Za dwa tygodnie sąd zdecyduje, czy ogłosi wyrok w tej sprawie, czy - zgodnie z wnioskiem Swarzędza - o pomoc prawną poprosi Sąd Najwyższy.
Na zlecenie gminy Swarzędz przeprowadzono badania, z których wynika, że - mimo wybudowanie drogi ekspresowej - ruch na starej piątce nadal jest bardzo duży. Z pomiarów wynika, że 75 procent dobowego ruchu nadal odbywa się na starej trasie. Te wyniki kwestionuje pełnomocnik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.