Jak powiedzieli nam 15-latkowie z grodziskiego Gimnazjum - ich rówieśnicy, którzy chcieli kupić dopalacze, nie mieli z tym żadnego problemu.
W Grodzisku działały dwa sklepy z dopalaczami. Oba są w tej chwili zamknięte. Na drzwiach widać banderole i pieczątki inspekcji sanitarnej.
Jak powiedział nam jeden z mieszkańców ulicy Mickiewicza, który pewnego dnia przez godzinę liczył ludzi wchodzących do środka, sklep cieszył się ogromną popularnością. W ciągu 60 minut odwiedziło go ponad 30 osób. Głównie nastolatków.