W pierwszych dwóch tygodniach tego miesiąca lekarze zgłosili ponad 19 tysięcy zachorowań. Do szpitali w całym regionie z powodu grypy trafiło prawie pół tysiąca osób.
Lekarz rodzinny Jakub Kisiel spodziewa się, że pik sezonu grypowego jeszcze przed nami, bo liczba zachorowań może jeszcze wzrosnąć po powrocie dzieci z ferii.
Wiem też od lekarzy pracujących w szpitalach, że w tym roku, jeżeli chodzi o grypę u dzieci, bardzo dużo obserwujemy powikłań. Są przypadki zapalenia mięśnia sercowego, zapalenie mózgu, klasycznie zapalenia płuc. Maseczki cały czas nas chronią i szczepienia ochronne, o których pacjenci zapominają
- mówi lekarz.
Jakub Kisiel przypomina, że cały czas można się zaszczepić przeciwko grypie szczepionką, która jest dostępna od jesieni. Dzieci i seniorzy są szczególnie narażeni na pogrypowe powikłania.