NA ANTENIE: Klasyka na bis
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Gzik, Koźlak, Cyryl? "W środku dnia" o nazwach pociągów

Publikacja: 05.09.2017 g.12:50  Aktualizacja: 06.09.2017 g.07:02
Poznań
Jak nazwać i czy w ogóle nazywać pociągi jeżdżące w Polsce?
lokomotywa pociąg EU07-305 - Przemysław Zabawa
/ Fot. Przemysław Zabawa

Spis treści:

    Czy chcieliby Państwo jeździć np. "Gzikiem" z Poznania do Krakowa? A może nie "Gzik"... tylko "Koźlak"? Ewentualnie "Cyryl"? Na odpowiedź czekamy dziś po godzinie 12 w audycji "W środku dnia".

    Rzecznik PKP Intercity Agnieszka Serbeńska przybliża tradycję nadawania nazw pociągom.

    - W Polsce tradycja nadawania nazw pociągom pojawiła się po II wojnie światowej. Nie jest to wyłącznie domena Polski. Nazwy dla pociągów nadawane są w takich krajach jak np. Japonia, Rosja czy Indie - wyjaśnia.

    - Plebiscyt organizujemy po raz trzeci. W ten sposób dajemy pasażerom możliwość wybierania nazw dla wybranych składów pociągów. W tym roku nazwy dla 16 składów pociągów zostały zaproponowane przez wojewodów. Zgłosili oni po trzy propozycje nazw, które nawiązują do historii regionalnej, wybitnych osób, kultury czy regionalnych atrakcji turystycznych lub przyrodniczych - mówi Agnieszka Serbeńska o procedurze wyłaniania nazw w tym roku.  

    - Nazwa "Cyryl" nawiązuje do Cyryla Ratajskiego - wybitnego, przedwojennego prezydenta Poznania. Druga z kolei nazwa to "Gzik", która nawiązuje do wielkopolskiej potrawy. Mamy jeszcze nazwę "Koźlak", a więc dawnego wiatraka z terenu Wielkopolski. Wszystkie nazwy wybrał wojewoda wielkopolski - wyjaśnia Rzecznik PKP Intercity.

    Rzecznik wojewody wielkopolskiego Tomasz Stube przybliża filozofię kierującą wojewodami przy zgłaszaniu propozycji:

    - Myślę, że jest to bardzo ciekawa forma promocji naszego województwa. Proponowane nazwy są dobrym pomysłem, by promować nasz region w skali całego kraju.

    Nazwy pociągów nie są nadawane raz na zawsze.

    - Nazwy dla pociągów obowiązują przez rok. Te w tej chwili wybierane będą obowiązywały od grudnia, kiedy wchodzi nowy rozkład jazdy pociągów, do grudnia przyszłego roku. Plebiscyt cieszy się ogromnym zainteresowaniem, dużo większym niż dwie poprzednie edycje - wyjaśnia Agnieszka Serbeńska.

    AKTUALIZACJA: Ostatecznie pociąg relacji Poznań-Kraków przez najbliższy rok będzie nazywać się "Cyryl". Dworzec główny w Poznaniu będzie też stacją końcową pociągów o nazwie "Molo" (z Gdyni) oraz "Spodek" (z Katowic).

    https://radiopoznan.fm/n/6UCutl
    KOMENTARZE 4
    ckm 06.09.2017 godz. 07:02
    A może "SPÓŹNIONY"
    Paweł G 05.09.2017 godz. 21:24
    Wielkopolanin, Lubuszanin, Krakowiak, Małopolanin, Poznaniak itp. to są nazwy nie budzące wątpliwosci, przyjazne, sympatyczne
    bronkas 05.09.2017 godz. 15:01
    Pierwszą moją myślą nazwy pociągu była Bana, ale to pewnie jest już w "szwabi". Kożlak kojarzy mi się z ciemnym piwem, ale Cyryl mogłby być, bo kojarzy się z Cyrylem Ratajskim i apostołami Cyrylem i Metodym. Tak przy okazji - fajnie pisze cz'ytacz. Mógłby być Napoleonem w Kościanie. Stary kawał - Czy można przejść z Poznania do Leszna dwa kroki w przód i krok w tył ? Częściowo można, ale takich zamykają w Kościanie.
    cz'ytacz 05.09.2017 godz. 13:16
    No cóż ! "Pobożny","Molo" czy "Cyrl" kumulują polityczne
    aspekty w nazewnictwie tego czym będzie się jeżdziło
    środkami transportu dalekobieżnego .
    -I tak z wysoka tyle w próbach interpretowania tego
    współczesnego zjawiska socjologiczno-kulturowego.
    Gdyż postrzegłem że JA zbyt skromnie podchodzę
    do własnego EGO ,będąc w ciemie bity przez lokalnych
    polityków i ich popleczników !
    Czy wiedzą Pppaństwo kim JA jestem ?!
    To nie tylko POCIąG REJSOWY z FLOTY KOLEJE ... (i tak dalej ...) ,lecz i jakiś OCEANICZNY ZBIORNIKOWIEC ...
    (i bez kataru)